> Zongya nie obejmowała, na ile mi wiadomo, Perunary
ZdajÄ™ sobie z tego sprawÄ™. Pytanie brzmi raczej, czy Zongya CHCE obejmować PerunarÄ™? :) Mamy sporo niezagospodarowanej ziemi, która szkoda żeby leżaÅ‚a odÅ‚ogiem i szkoda tez, żeby byÅ‚a dzielona na jeszcze mniejsze jednostki terytorialne rozmieniajÄ …ce potencjaÅ‚ na drobne, zamiast go ogniskować i pomnażać. Może zwierzchnictwo Zongyi pozwoliÅ‚oby Zachodniej Perunarze ożyć? Co prawda badacze donoszÄ…, że sÄ… to przede wszystkim pustkowia i wilgotne puszcze, a sam cypel na poÅ‚udniowym zachodzie to rejon dziewiczej przyrody i ostoja wielu endemicznych gatunków fauny i flory (nawet ksztaÅ‚t linii brzegowej nie jest pewny), ale może jest to też dobra droga: lasy można karczować, meliorować i zastÄ™pować kolektywnymi gospodarstwami paÅ„- stwowymi...
-- APReceived on Sun 20 Jun 2010 - 17:17:41 CEST
> Niech ta przyjaźń
> przetrwa tysiÄ…clecia!
Niech! Nasze czołgi są Waszymi czołgami, a Wasi młodzieńcy naszymi partnerami!
> (...) mam nadzieję, że Towarzysz coś z tego skleci ciekawego. Z góry
> dziękuję.
Też mam :) Ale ja tu jestem tylko podwykonawcą graficznym woli Ludu.
> Niech zakwitnie milion kwiatów!
Byle nie zechwaściały! -- AP
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:29 CET