> Tylko że to wy towarzyszu zaczęliście. Gdy ja wam zarzuciłem projekcję
> wy mi ją zarzuciliście, tyle że nie używając opisu a właśnie tego
> konkretnego słowa.
Dobra dobra. Zrobiło się mało ciekawie i tyle.
> I dalej próbujecie udowadniać hucznie żeby wszyscy
> wiedzieli jak dobrze się przy tym bawicie, tak jakby rzeczywiście było
> trzeba i to trochę niepokoi...
Jak mówiłem, ja się tutaj nieźle bawię. Jak Was to martwi, cóż, to nie mój problem. Za kilka dni pewnie znowu dacie się wciągnąć w jakąś kolejną "niepokojącą" dyskusję, buahahaha!
" tak jakby rzeczywiście było trzeba i to trochę niepokoi..." - ?
-- Towarzysz Struszyński, gg: 12777250Received on Thu 17 Jun 2010 - 06:17:15 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:29 CET