> > Id±c tym tropem dojdziemy gdzie? do Wandystanu gdzie od dawien dawna nic
> siê nie dzieje oprócz rozmów o wsadzaniu pr±cia tu i tam.
Dok³adnie. Tak w³a¶nie wygl±da Wandystan. Taki jest poziom intelektualny wandejczyka, najwyra¼niej.
> I Pupka i Lepki
> mówi± konkretnie i rzeczowo, Wy natomiast macie jakie¶ straszne uprzedzenie
> do mojej osoby, nie wiem w zawi±zku z czym
Czy ja wiem? Uprzedzenie to chyba zbyt du¿e s³owo. Struszyñski niekiedy jest prostackim bucem, innym razem kulturalnym elegancikeim. Có¿, takiego popierdoleñca bez okre¶lonej konstrukcji osobowo¶ciowej pró¿no szukaæ w innych miejscach. Generalnie Stru dzi¶ trzyma dystans. Je¿eli by³ to dystans dla Was zbyt ciê¿ki, jaki¶ nie mi³y, to przepraszam. Pomin±³em najwyra¼niej za³o¿enie, ¿e mo¿na siê takiego Struszyñskiego przestraszyæ. No có¿, Wandystan.
> Bergia posiada w³asny jêzyk (i to w paru
> wariantach) i to w³a¶nie kszta³towanie kultury i tego jêzyka najbardziej mi
> siê podoba
Widzia³em, ¿e by³y jakie¶ lingwistyczne projekty w niektórych mikronacjach. To do¶æ ambitne. Ale licz± siê czyny, nie intencje. Przed ka¿dym, kto siê mêczy chylê czo³a, a tym wiêkszy mój zachwyt bêdzie i bardziej kompletn± gramatykê kto¶ stworzy, im wiêcej nowatorskich fonemów wymy¶li, im wiêcej t³umaczeñ z znanej literatury na ten jêzyk przedstawi itd. Z takiej perspektywy to istnie zajebista sprawa.
> - w³adza jest niczym bez "poddanych" - a raczej proletariatu).
Dok³adnie! To samo powtarzam naszym przywódcom politycznym, ale ci nie rozumiej±! No có¿, "ka¿dy chce byæ królem"!
> Nawet je¿eli
> faktycznie ja i moje pañstwo jeste¶my a¿ tak ¿a³o¶ni
To s± towarzysza s³owa. Sami siê tak oceniacie w tym zdaniu. Ja takiej noty nigdzie nie wystawiam.
> Mam nadziejê ¿e jeszcze Wandystan nawi±¿e z Bergi± stosunki dyplomatyczne,
Jak to kraje socjalizstyczne... ech, to ju¿ siê robi nudne. Kraje socjalistyczne maj±siê wspieraæ etc. Zdaje siê, ¿e tak± liniê przyjmuje dyplomacja? Ja tam nie wiem.
> kiedy¶. Obywatelstwa Wandystanu siê zrzekam, by oddaæ Wam honor, i to bez
> zbêdnego patetyzmu. Uwa¿am ¿e takie pañstwo jak Wandystan staæ na dzia³anie
> i rozwój bez takich ludzi jak ja, Pan Struszyñski i Grigorij na pewno dadz±
> jeszcze wiele ciekawych projektów, a ja bêdê siê mêczy³ w bergijskim
> kurwido³ku. Kurwido³ku, mo¿e nawet z nieoryginaln± nazw± i nieoryginalnym
> socjalizmem, ale jednak swoim. Trochê to straszne, ¿e gdy zaczyna³em rok
> temu w marcu z Anhaltem to Wandystan wydawa³ mi siê du¿ym, dobrze
> funkcjonuj±cym pañstwem, szanowanym i na poziomie. A teraz... jako¶ ten
> poziom mnie ju¿ nie powala. Nie zawied¼cie moich oczekiwañ :) Dajcie czadu i
> dokopcie mojemu kurwido³kowi. Ugry¼cie mnie w dupsko i poka¿cie mi ¿e
> faktycznie nie potrafiê i nie dam sobie rady - bo wasza do¶æ ignorancka i
> krytyczna postawa narazie mnie tylko motywuje.
Có¿.
Biedak, za³ama³ siê po wizycie w Wandystanie.
Nie wytrzyma³ kontaktu ze Struszyñskim.
Struszyñski - pogromca.
-- Towarzysz Struszyñski, gg: 12777250Received on Tue 15 Jun 2010 - 14:04:16 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:29 CET