> Towarzyszu, wiecie jak to działą. Dzieciak ściągnie sąsiadów, kolegów
> od wódki, z klasy i będą się jarać wspólnym przedsięwzięciem. Nie
> ważne, jakie to będzie, czy fajowe, czy głupie, czy będzie to zwykły
> plagiat, czy może zajebista mikronacja - grunt, że zabawa jest własna.
> Każdy chce być królem.
>
>
> IdÄ…c tym tropem dojdziemy gdzie? do Wandystanu gdzie od dawien dawna nic
się nie dzieje oprócz rozmów o wsadzaniu prącia tu i tam. I Pupka i Lepki
mówią konkretnie i rzeczowo, Wy natomiast macie jakieś straszne uprzedzenie
do mojej osoby, nie wiem w zawiÄ…zku z czym, natomiast ja nie chcÄ™ w tym
dalej uczestniczyć bo mnie to ani trochę nie bawi :) może moje poczucie
humoru jest zbyt... wymagające. Bergia posiada własny język (i to w paru
wariantach) i to właśnie kształtowanie kultury i tego języka najbardziej mi
się podoba - władza jest niczym bez "poddanych" - a raczej proletariatu). W
każdym razie dziękuję za podzielenie się waszymi uwagami. :) Nawet jeżeli
faktycznie ja i moje państwo jesteśmy aż tak żałośni to chyba mi w tej
żałości dobrze, poznałem paru ciekawych ludzi, trochę podziałałem i
pokazałem że da się sporo osiągnąć (nawet w pojedynkę) i sporo nauczyłem się
o funkcjonowaniu (prawdziwych) państw. Cieszę się z tego w pełni - i mam
nadzieje że Wandyjczycy kiedyś będą mogli powiedzieć to samo, życzę Wam
tego. :)
Mam nadzieję że jeszcze Wandystan nawiąże z Bergią stosunki dyplomatyczne,
kiedyś. Obywatelstwa Wandystanu się zrzekam, by oddać Wam honor, i to bez
zbędnego patetyzmu. Uważam że takie państwo jak Wandystan stać na działanie
i rozwój bez takich ludzi jak ja, Pan Struszyński i Grigorij na pewno dadzą
jeszcze wiele ciekawych projektów, a ja będę się męczył w bergijskim
kurwidołku. Kurwidołku, może nawet z nieoryginalną nazwą i nieoryginalnym
socjalizmem, ale jednak swoim. Trochę to straszne, że gdy zaczynałem rok
temu w marcu z Anhaltem to Wandystan wydawał mi się dużym, dobrze
funkcjonującym państwem, szanowanym i na poziomie. A teraz... jakoś ten
poziom mnie już nie powala. Nie zawiedźcie moich oczekiwań :) Dajcie czadu i
dokopcie mojemu kurwidołkowi. Ugryźcie mnie w dupsko i pokażcie mi że
faktycznie nie potrafię i nie dam sobie rady - bo wasza dość ignorancka i
krytyczna postawa narazie mnie tylko motywuje.
Wypierdalać, po raz ostatni.
[Non-text portions of this message have been removed]
Received on Tue 15 Jun 2010 - 13:14:31 CEST