> O, coś się zmieniło, towarzysz jest p.o. prezydenta! Ostatnio, zanim
> zamknąłem się w bunkrze doświadczalnym LUW, prezydentem był Mandragor,
> czyżby też miała jakieś niefortunne lotnicze przygody z lądowaniem?
szit.
dżizes.
sam siebie nie rozumiem.
Czyżby też miały miejsce jakieś przygody - o to chodziło.
-- Towarzysz Struszyński, gg: 12777250Received on Fri 04 Jun 2010 - 06:24:22 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:28 CET