> Wanda akurat był abstynentem, bo był w idealnym stanie, będąc sam sobą.
W zacytowanym fragmencie nie ma nic o tym, że nie pił. Jest tylko mowa o tym, że przekonywał o szkodliwości i nie zamienił wody w wódkę, jak mogli tego niektórzy nasi miłośnicy etanolu oczekiwać.
A to, że przekonywał o szkodliwości alkoholu, tylko dowodzi mojej tezy: należy walczyć z alkoholizmem i bimbrownictwem i uświadamiać Lud w kwestii fatalnego oddziaływania napojów alkoholowych na życie indywidualne i społeczne.
Że natomiast abstynentem nie był, dowodzi choćby Alth 1, 5-9. Wanda zawsze pił z umiarem i nie było po nim znać, kiedy się wstawił. To jest nasz wzór!
Precz z destrukcyjnym alkoholizmem! Precz z bumelantem, bimbrownikiem, spekulantem. dywersantem i bananową młodzieżą!
-- APReceived on Thu 29 Apr 2010 - 07:58:36 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:28 CET