Re: Wandystan: 1 maja!

From: Bonawentura von Romocki <llll_usunto_at_vp.pl>
Date: Thu, 29 Apr 2010 16:43:24 +0200


Alojzy Pupka pisze:
> Wanda pijał tylko tanie wina i czasem Grodziską (tą oryginalną, z Gro-
> dziska), a i to tylko od święta.
>

Wanda akurat był abstynentem, bo był w idealnym stanie, będąc sam sobą.

Przecież [Khnd, nienumerowane] mówi:

Co to za wesele, na którym brak alkoholu. Udaje się więc po radę do Wandy. Przepżechowicz spokojnie każe mu postawić na stole butelki z wodą mineralną. Pan młody posłusznie wykonuje polecenie. Przepżechowicz wstaje. Zaczyna przemawiać do gości. Z jego słów bije niesamowity blask. Wyobraźcie sobie, że w pięć minut przekonuje stu pięćdziesięciu pijanych biesiadników o szkodliwości spożywania alkoholu. Wesele trwa do rana. Klimat niesamowity.

Co nie znaczy, że wódka jest zła.

-- 
Bonek
Received on Thu 29 Apr 2010 - 07:43:30 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:28 CET