> Rêce precz od tow. Khanda. Mo¿e i nie dzia³a jako¶ aktywnie w MW (a
> kto dzia³a?), mo¿e i oficjalnie przeszed³ do IIKS, ale w
> przeciwieñstwie do kilku towarzyszy którzy tu s± i niby dzia³aj±
> przyczyni³ siê do fizycznego dalszego istnienia MW. I to najwiêksz±
> sum± z w³asnej woli.
> I odno¶nie tego zwraca siê Michasia i w ogóle do MW te¿ nie by³by tak
> krytyczny, bo oczywi¶cie zakulisowa ale ró¿ne rozmowy siê toczy³y.
>
By³bym idiot±, gdybym twierdzi³, ¿e Khand nie przyczyni³ siê do istnienia Wandystanu. I Khand, pomimo naszych ró¿nych sporów, czasami przelewaj±cych siê niepotrzebnie na real, wie o tym na pewno, ¿e szacunek do niego jako twórcy MW mam wielki.
Ale Khand, jako stary mikronauta wie te¿ na pewno, ¿e jakiekolwiek ataki na niego s± wirtualne, ewentualne rozstrzelanie bêdzie rozstrzelaniem nie Khanda twórcy, ale Khanda, który porzuci³ MW na rzecz sto³ka w KS :P Wiêcej luzu Towarzyszu Prezydencie :)
A co do rozmów zakulisowych - dyplomacja to dyplomacja, ale sytuacja jest nietypowa i tu trzeba do Ludu odezwy, a nie wódeczki w Magdalence ;) Kto wie, czy nie kochaliby¶my teraz sarmackiego ksiêcia, gdyby nas po³echta³ po przejêciu w³adzy...
-- Perun [Non-text portions of this message have been removed]Received on Wed 28 Apr 2010 - 05:38:28 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:28 CET