>
> >Nie ukrywajmy, Wandokalipsa nast±pi³a mniej-wiêcej wtedy, kiedy RCA
> >pomacha³ z p³yty lotniska. Po tym punkcie nie by³o ju¿ nic, poza
> >jebanymi meczetami.
>
> Nie zgodzê siê. Przede wszystkim Wandokalipsa to proces. Który trwa od b.
> dawna a obecnie jeste¶my w momencie kulminacyjnym w którym powinno nast±piæ
> jakie¶ wielkie BUM i albo sie ostatecznie po¿egnamy albo otworzymy dla
> siebie i innych now± przysz³o¶æ, stworzymy Now± Ziemiê;) Czy siê da? Nie
> wiem. W sumie w±tpiê, ale je¶li macie pomys³y i si³ê to spróbujmy. Ja bardzo
> chêtnie bym siê jeszcze w to pobawi³ tylko jak wiadomo nie jestem za
> szczególnie twórczy;) Co do czekana jeszcze. Dowodem ¿e to nie by³
> ostateczny kuniec jest choæby powiedzia³bym Wielki zryw jaki mia³ miejsce na
> prze³omie roku. Próba odnowienia my¶li wandejskiej wiele inicjatyw itd. To
> by³ taki ostatni oddech tego dotychczasowego wandyzmu w mojej ocenie:)
>
A gdyby¶my jako pionierzy v-¶wiatowej my¶li socjalistycznej, wyprzedzaj±c monarchofaszystowskie, zapó¼nione kraje, wyruszyli na podbój Czerwonej Planety, w obecnym MW pozostawiaj±c tylko bazê robotów, bunkrów itp.? Po³±czmy komunistyczn± stylizacjê z czym¶ jeszcze, jak ma byæ prze³om, to ma byæ prze³om!
Rzucajmy propozycje, przegadajmy kilka scenariuszy, a nastêpnie wybierzmy 3, przegadajmy raz jeszcze i wybierzmy jeden lub zmontujmy z nich jeden.
Mnie krêcie teraz tworzenie koncepcji, potem zbudujemy techniczne/ prawne ramy.
-- Perun [Non-text portions of this message have been removed]Received on Tue 27 Apr 2010 - 00:11:22 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:28 CET