Re: Wandystan: Przyszłość Mandragoratu

From: Michał Radecki <ks.radetzky_usunto_at_gmail.com>
Date: Mon, 26 Apr 2010 22:05:05 +0200


Czołem Alojz!

> Co prawda ja osobiście, mając doświadczenie z obiema formami komunikacji
> zdecydowanie wolę LD ze względu na wygodę (wszystko mam w skrzynce
> z której korzystam również realnie, odfiltrowane w oddzielną etykietę) i wyni-
> kający z tego medium charakter życia politycznego (wszystko płynie nurtem
> wątków, a nie jest poszeregowane, podzielone na kategorie etc.), ale jeśli lis-
> ta RZECZYWIŚCIE jest takim problemem dla nowych, to jestem gotów poświę-
> cić swoją wygodę i pewien kawałek specyfiki państwa. Zwłaszcza kiedy
> widzę, że takie działania podejmuje już nawet arcykonserwatywny jeśli o lis-
> tę chodzi Dreamland (poniekąd pod rządami towarzysza de Brolle, którego
> jestem wielkim fanem :)

Cóż, przemówię tu z punktu osoby, która prowadziła państwo zarówno na LD, jak i na forum. Cóż, wbrew pozorom, forum to nie jest siedlisko spamu - jeżeli jest dobrze zarządzane - no i jak wiadomo, raczej wszystkim nam nagle nie odbije, żeby pisać jednosłowne posty raz za razem ( a przynajmniej - nie w większym stopniu niż na LD). Forum w wielu kwestiach jest wygodniejsze np. przy pracach legislacyjnych (wszystko mamy przed oczami), łatwiej to też potem przeglądać (jak wiadomo, wątkowanie na LDekach z racji różnych "Re:" i "Odp:" i niekiedy kodowania często lubi się walić), i faktycznie - rejestracja na forum jest łatwa dla wszystkich - nie ukrywajmy, z racji o wiele większej popularności forów niż list dyskusyjnych aktualnie. Forum można wykorzystywać też inaczej niż LD (np. wątek informacyjny może być namiastką strony przedsiębiorstwa), a argument o tym, że wszystko przychodzi do Ciebie da się łatwo odeprzeć (wszystkie fora jakie znam mają opcję powiadamiania o nowych postach w danym wątku czy dziale, więc można być na bierząco.

Z drugiej strony - uważam, że zmiana miejsca nie zmieni faktycznej sytuacji. Owszem, w przypadku Wolnego Morvanu przyniosło spore ożywienie na poczatku - ale potem skoki były podobne jak na liście, aż do obecnego niemal definitywnego upadku. Ja osobiście byłem zwolennikiem list, a przeniesienie na forum przekonało mnie o ich funkcjonalności - więc moglibyśmy uruchomić forum dla Mandragoratu. Ale jeżeli większość będzie na nie - to nie upierałbym się, gdyż utrzymanie aktywności obecnych obywateli jest równie, jeżeli nie bardziej ważne od nabycia nowych.

> Zastanawiałem się jednak wcześniej -- i jest to problem który stale pozostaje
> gdzieś z tyłu mojej głowy -- czy nie dałoby się jakoś pogodzić korzystania
> z listy i łatwości dostępu dla nowych. Rozwiązania sarmackie (jeśli ktoś nie
> wie: LDKS pozostała obecnie tylko jako ułomny przekaźnik postów z i na fo-
> rum centralne) średnio się sprawdzają jako kompromis, bowiem lista została
> skrajnie zmarginalizowana i dalsze jej funkcjonowanie praktycznie nie ma
> sensu. Myślałem zatem jak ugryźć to z drugiej strony: pozostając na liście
> ale eksponując wątki w sposób dostępny i czytelny dla nowych. To jest wy-
> konalne, choć pozostaje to tylko prezentacja LD bez możliwości czynnego
> w niej udziału. Do tego potrzebny jest tak czy owak zapis na listę, chyba że-
> by posty od niezapisanych przychodziły jak w KS -- przysyłane przez bota.

Cóz, to są techniczne miszmasze - pytanie, czy potrzebne komukolwiek. Wiadomo, że jedni będą woleć listę, inni forum, ale trudno sprawić, żeby i to i to działało razem - zbyt wiele różnic (działy, kategorie) do przeskoczenia, moim zdaniem. Jak wspomniałem, są sposoby dostosowania forum do potrzeb zagorzałych listowców (powiadomienia o nowych wątkach/postach), ewentualnym rozwiązaniem w drugą stronę byłoby stworzenie forum jako piaskownicy dla nowych - po prostu działy z FAQ, poradami, wnioskami o obywatelstwo i np. ogłoszenia urzędowe, a całe właściwe życie byłoby na LD.

> Rozglądałem się też w oprogramowaniu służącym do obsługi list, myśląc
> o przeniesieniu się ewentualnie na listę trzymaną na własnym serwerze,
> a nie na yahoo. To dawało by praktycznie nieograniczone możliwości inte-
> gracji z forum, albo jakąś inną formą miejsca publicznego, z którego zalogo-
> wany w systemach wandejskich towarzysz mógłby bezpośrednio pisać
> na LD. Takie rozwiązanie miałoby też i inne zalety (niezależność od Jahu,
> pewność że archiwa listy nam nie przepadną i takie tam) ale wymagałoby
> z mojej strony jeszcze sporo riserczu i roboty. Przeniesienie na forum było-
> by na pewno prostsze.

Tutaj - jak wyżej. Ok, co do listy na własnym serwerze, to jest to mozliwe i wykonalne, argumenty za są w porzadku,m ale argument przeciw - risercz i robota jest moim zdaniem przeważającym. Jak pisze Bonek - nie lista i przenosiny sa głównym problemem teraz. Mamy problem z narracją, z życiem i na tym pownniśmy się skupić. Technikalia (jak udowodniła niegdyuś awaria stron MW) są naprawdę rzeczą poboczną. Zajmijmy się funkcjonowaniem, a potem ewentualnie będziemy przycinać ramy, w jakich ono się mieści

> Rozpisałem się... Pewnie nikt nie przeczyta, a już na bank nie
> ustosunkuje siÄ™...

Dogmat o Mandragorskiej Nieomylności uważam oficjalnie za obalony.

-- 
PTR
Received on Mon 26 Apr 2010 - 13:06:22 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:28 CET