(wrong string) ęsne meczety

From: Szymon Prus <szymon.z.czarncy_usunto_at_gmail.com>
Date: Sat, 17 Apr 2010 15:32:00 +0200


>
> O proszê, a wiêc jednak towarzysz stopniowo wycofuje siê z

wcze¶niejszych s³ów? Niestety, ale jak najbardziej jest to wspó³czesne

rozumienie demokracji. W³a¶nie takie, ¿e o decyzjach decyduje

wiêkszo¶æ spo³eczeñstwa. Zmianie uleg³a definicja spo³eczeñstwa.

Zmieni³o siê to, kto jest cz³onkiem spo³eczno¶ci, a kto nie jest, lecz

idea, ¿e ludzie, którzy s± obywatelami pañstwa, podejmuj± decyzje po

przez wiêkszo¶æ, to w³a¶nie demokracja z Aten.

Hehe, w³a¶nie siê nie wycofa³em. Mówi³em, ¿e ustrój ateñski nie by³ demokratyczny we wspó³czesnym tego s³owa znaczeniu, bo nie g³osowa³ ca³y lud, a jedynie ok. 10% mê¿czyzn. Nie wspominaj±c ju¿ o panuj±cym tam niewolniczym ustroju gospodarczym.

o - kolejne argumenty pozamerytoryczne. Zreszt±, jako Wandejczyka,

ma³o mnie interesuje to, czy co¶ jest poprawne "politycznie" czy nie

jest. Mam w dupie to, czy kto¶ uzna za ³adne, czy nie ³adne wklejanie

linków z wikipedii. Szczerze zachêcam do zapoznania siê z

podlinkowanymi tre¶ciami, bo mam wra¿enie, ¿e towarzysz ich po prostu

nie zna. A dywagowanie, ¿e dzi¶ jest inne ni¿ wczoraj, to jaki¶

idiotyzm, i towarzysz z pewno¶ci± siê z tym zgodzi. Oczywi¶cie, ¿e

dzi¶ jest inne ni¿ wczoraj, dzisiejsze standardy okre¶laj±ce

spo³eczeñstwa i ustroje demokratyczne s± inne, ni¿ kiedy¶... co nie

zmienia faktu, ¿e demokracjê wymy¶lono w Atenach, aby nastêpnie j±

zniszczyæ na kolejne 2000 lat.

A ¶redniowieczne wolne miasta w³oskie?

Nie, towarzysz nie pisze spokojnie, co ju¿ wykaza³em. Zero odniesienia

do meritum, a zamiast tego wmawiacie, ¿e jestem g³upi i nic nie wiem,

skoro uczono mnie zak³amanej stalinowskiej historii, ¿e jestem jeszcze

g³upszy, skoro wiedzy nie aktualizujê, a co ciekawe, ¿e nie

podzielaj±c Waszego punktu widzenia, o tym, i¿ ¶redniowiecze jest

najciekawszym okresem historycznym, jestem niepoprawny naukowo. Na

koniec za¶ twierdzicie, ¿e jakimi¶ tam lud¼mi pogardzam. Towarzyszu,

zapomnieli¶cie?

W³a¶nie niczego ¿e¶ pan nie wykaza³. To wobec mnie u¿yte zosta³y s³owa typu "gówniarska propaganda" i inne, których nie chce mi siê nawet wyliczaæ, ale ¿eby ten fakt ukryæ wmawia mi siê, ¿e swojego rozmówcê nazwa³em g³upim, podczas gdy tego nie zrobi³em, bo i nie mam tego w zwyczaju, poza jakimi¶ skrajnymi przypadkami. Wygl±da to na to, ¿e towarzysz uwa¿a, ¿e ka¿da niezgoda z czyim¶ zdaniem jest nazwaniem rozmówcy g³upcem? To mi na tolerancjê nie wygl±da.

Tak¿e i teraz - w ¿aden sposó nie odnosicie siê do tre¶ci dyskusji,

tylko spychacie j± na boczne tory, ignorujecie argumenty rozmówcy i co

najwy¿ej skar¿ycie siê, ¿e Wam nie przytakujê, nie pochlebiam. No

przecie¿ tak wygl±da dyskusja: jeden mówi X, drugi mówi Y. Kiedy

nastêpnie jeden mówi, ¿e ów X jest chujowy, bo go¶æ uczy³ siê historii

z marksistowskich ksi±¿ek, a inny, ¿e có¿ to za argument, to nie

powód, aby:

Pierwszy boczny tor zosta³ stworzony przez towarzysza, kiedy zamiast o islamie zaczêli¶my rozmawiaæ o tym, jakie z³e jest chrze¶cijañstwo, po tym jak ja i tow. Lepki ujawnili¶my, z jakich pozycji krytykujemy ekspansjê islamu.
I jasne, ¿e na czê¶æ zdañ nie odpowiadam, bo niektóre s± tak kuriozalne, ¿e nie wiem sk±d w ogóle autor takie rzeczy wzi±³, jak na przyk³ad stwierdzenie, ¿e "ka¿dy facet" mia³ w Atenach prawo wyborcze, albo ¿e to ja nie mam kultury i z ¿e niby twierdzê, ¿e mój rozmówca "jest g³upi (...) i jeszcze g³upszy, bo" ma inne zdanie. Albo z Montypajtona wziête kojarzenia mnie z PiSem. Albo rzekome odmawianie cz³owieczeñstwa muzu³manom, czy osobom ucz±cym siê w szko³ach przed 1989 r. prawa do dyskusji. Przyk³ady mo¿na mno¿yæ.

Twierdzenie, ¿e co¶ takiego jest, to zwyk³e oszustwo,

jakie powinno byæ ¶cigane z urzêdu, za¶ dokonywanie czynów

zabronionych w imiê absolutu to ju¿ w ogóle - w moim mniemaniu - wyraz

imbecylizmu i zaprzeczenie cz³owieczeñstwu. Religia, zabobony, cuda i

my¶lenie magiczne OK, ale w czasach ¶redniowiecza. Meczety i ko¶cio³y

powinno siê przerobiæ na jakie¶ knajpy, kluby, galerie, czy chocia¿

burdele.

To jest antyteizm, a nie zwyk³y ateizm. A antyteizm jest rodzajem fanatyzmu, a z fanatykami nie ma dyskusji. Co zreszt± ju¿ towarzysz nam pokaza³.

-- 
SMM


[Non-text portions of this message have been removed]
Received on Sat 17 Apr 2010 - 06:32:05 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:28 CET