> A czarownice palili głównie protestanci w
> oświecony czasach nowożytnych.
Czarownice być może owszem. Za to innowierców i heretyków załatwiano równo od kiedy tylko katolicyzm się bardziej sformalizował.
Żeby nie było - dla mnie cała ta dyskusja jest lekko z dupy. Bo co by nie mówić o religiach, to nie jest ich wina, że wyznawcą jest człowiek, który wprowadza do nich wszelkie możliwe brutalności, okrucieństwa i fanatyzmy, jak zresztą do wszelkich możliwych idei. Nawet wśród "pokojowych" buddystów znajdą się materiały na inkwizytorów. Tak więc - spór z deka bezprzedmiotowy, bo Torquemada i św. Franciszek znajdą się po równo w każdym wyznaniu.
-- PTRReceived on Sat 17 Apr 2010 - 03:31:54 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:28 CET