Re: Wandystan: [OT] Nieszczęsne meczety

From: Stru <struszynski_usunto_at_gmail.com>
Date: Sat, 17 Apr 2010 11:14:04 +0200


W dniu 17 kwietnia 2010 11:06 użytkownik Alojzy Pupka <alojzypupka_usunto_at_gmail.com> napisał:

> I dodajmy, że to właśnie wcześniej (przed złotą i tak przez renesans
> ukochaną starożytnością) istniała demokracja.

Owszem, plemienna.

> Cywilizacje natomiast
> wyrosły na zanegowaniu praw słabszych, czy bardziej ograniczo-
> nych osobników do wpływania na decyzje całej społeczności.

Towarzyszu, obawiam się, że taką myśl winien towarzysz rozwinąć. Bowiem w takim sensie jest to mało zrozumiałe. Nie wiadomo, o co chodzi :)

> W jed-
> nych miejscach wyglądało to tak, że do rządów dochodziła tylko ma-
> ła klika (vide: Rzym), gdzie indziej zaś tylko część społeczności mar-
> ginalizowano, wprowadzając stopniowany udział w życiu politycz-
> nym i możliwość wywalenia nieprawomyślnych.

W pewnym sensie dalej tak jest. Weźmy przykład ostatnich wydarzeń. Decyzję o pochowaniu prezydenta z małżonką na Wawelu podjęła jakaś mała klika, zaś właściwie całe społeczeństwo zostało zmarginalizowane. Inny przykład: decyzja o tym, jaki karabin jest bronią podstawową w Wojsku Poslkim też decyduje jakaś klika, a nie całe społeczeństwo. Tak czy siak, w dziejach historii, największa demokracja powstała w Atenach i nigdy później, do czasów nam współczesnych, nie powróciła w tak ogromnej formie. Dodajmy: każdy facet miał prawo iść i decydować. Nie klika. Co ciekawe, społeczność grecka stopniowo dążyła do zapewnienia coraz lepszej formy tej demokracji. Do szczęścia brakowało chyba tylko emancypacji i wyzwolenia niewolników.

--
Towarzysz Struszyński,
gg: 12777250
Received on Sat 17 Apr 2010 - 02:14:49 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:28 CET