Re: Wandystan: [OT] Nieszczęsne meczety

From: Stru <struszynski_usunto_at_gmail.com>
Date: Wed, 14 Apr 2010 22:40:50 +0200


W dniu 14 kwietnia 2010 21:12 użytkownik Palpatyn Zgonarcha Lepki <marofoh_usunto_at_o2.pl> napisał:

> Nie. To przykazanie w swojej formie niejako przyzwala na istnienie religii "cudzych bogów". Po za tym to przykazanie jest jednym z wielu i jest RÓWNORZĘDNE z innymi. No i przykazanie to wskazówka jak iść przez życie by się to podobało Bogu, a nie wyznanie wiary. To jest różnica.

Oczywiście. Towarzysz wychodzi z założenia, że jest lepszy niż ludzie żyjący w innej kulturze, że towarzysza religia jest lepsza i jako jedyna słuszna. Zrobi towarzysz wszystko, aby zachować to przekonanie i w tym celu będzie towarzysz przeinaczał i kluczył tak, by zawsze wyszło po waszemu. A ową inną kulturę będzie towarzysz deprecjonował, deptał, opluwał, tępił, będzie towarzysz z niej szydził i przypisywał jej źródło u diabła. Tak włąśnie rodzi się nienawiść, a nie miłość, o jakiej towarzysz niby to mówi. Cóż z tego, że Jezus umarł jako bohater, skoro towarzysz leje na niego równo, kpiąc, szydząc i odmawiając człowieczeństwa ludziom mieszkającym nieco na wschód i mającym troche inną kulturę i poglądy? Z takiej postawy jak Wasza rodzi się pomysł, że ci drudzy są źli i trzeba ich tępić. Trzeba ich tępić skutecznie, np. zrzucając na nich bomby. Paląc ich domy. Wysyłając żołnierzy na tzw. misje pokojowe, aby gwałcili ich kobiety. Albo chociaż, jeśli nie ma się owych bomb i żołnierzy, to chociaż można wysadzić siebie samego aby zabić choć kilku muzułmanów w meczecie. Takie właśnie myślenie rodzi problemy i to czyni religia z ludzi - bandę beszczelnych hipokrytów, rasistów, morderców. Nie twierdzę, że towarzysz jest mordercą, twierdzę natomiast, że myśląc w ten sposób może być mordercą na tel religijnym. Że takie myślenie leży u podstaw tego, że pewni ludzie na tym świecie cierpią i są katowani przez innych.

Stwierdzenie, że w mojej religii mam czcić swój absolut, jest OK, zaś kiedy tak stwierdza inna religia, to jest to chujnia, jest po prostu śmieszne. Albo towarzysz nie widzi w tym logiki (bo nie chce widzieć), będąc np. mocno zindoktrynowanym nośnikiem nienawiści katolickiej, powtarzając małozrozumiałe i retoryczne argumenty po jakiejś tubie propagandowej idei nienawiści z koloradką, albo też towarzysz całkiem nie przemyślał sprawy. Zapewniam, że otwartość na innego człowieka, z zachowaniem szacunku dla niego samego i jego poglądów, otwarcie się na nie i próba ich zrozumienia, są możliwe przy zachowaniu wiary chrześcijańskiej. Dyskusja bowiem toczy się na gruncie logiki, a nie z góry przyjętych tez podszytych nienawiścią.

Zauważcie również taką koncepcję. Ja mam pewne poglądy, a X ma zupełnie inne. Jeżeli odmówię racji bytu X i jego poglądom i wyślę go w kosmos, poczuję się dumny i mądry i bezpieczny. Ale skoro ja to mogę zrobić z X, to być moze kiedyś przyjdzie jakiż Y, który tak samo potraktuje mnie? Wówczas to ja nie będę, a taki jakiś Y będzie chodziłdumny jak paw, że został sam na świecie i innych poglądów, niż jego, już nie ma.

Inny przyczynek do zastanowienia się nad sobą jest taki, że tępienie innych poglądów i odmiennych kultur itd. wynika z lęku - tępiący obawia się, że owe obce poglądy mogą nakłonić go do głębszego namysłu i być może doprowadzi to do zachwiania jego światopoglądem...

> Wartości chrześcijański zbudowały europę taką jaka jest.

Niekoniecznie. Gdyby tak było, nadal płonęłyby stosy. To, że istnieje względny sposkój, demokracja i idea wzajemnego szacunku - to nie jest tak do końca czysta idea chrześcijańska. Owszem, miłość bliźniego ma długą historię w tradycji religii chrześcijańskiej, ale jako wprowadzenie w życie jest tworem stosunkowo młodym, i zawdzięcza to przede wszystkim antyreligijnym ideom. Ideom, które pokazują, że skoro ja sobie w coś wierzę, i jest jakiś X wierzący w coś innego, to ja mu krzywdy nie będę robił, niech sobie wierzy, i on mi krzywdy nie będzie robił. Takie podejście wymaga odrzucenia absolutyzmu polegającego na tym, że ja sobie wierzę w coś i ja mam rację, a X pójdzie do piekła, więc mogę go spalić na stosie, bo bóg jest ze mną, a z nim jest szatan. Tylko negując absolutnyzm można było osiągnąć ideę prawdziwego wzajemnego poszanowania się i liberalizmu. Każdy może mieć własne poglądy - a to jest sprzeczne z każdą religią, nawest z kultem Światowida. Tak że to, że europa jest taka, jaka jest, w dużej mierze zależy od kultury judeo-chrześcijańskiej, ale także z różnorodności kulturowej i intrerakcji mas ludzi o bardzo różnych, odmiennych i obcych poglądach. Tak samo było w starożytnej Grecji, i wymyślili demokrację i naukę. A kiedy przyszło chrześcijaństow, demokracja i nauka skończyły się.

 Nie pozwólmy, aby chrześcijaństwo przyszło poraz drugi. Nie pozwólmy również, aby przyszło coś równie idiotycznego, jak islam.

> Towarzyszu, nawet jeśli w historii zdarzały się w chrześcijaństwie rzeczy które były zbrodniczy i złe były one wypaczeniem religii. W Islamie jest nakaz tego typu zła. Proszę sobie uświadomić że ich Prorok: Mahomet jest dla nich wzorem, jest człowiekiem, który najlepiej oddawał człowieczeństwo. Ten człowiek mordował, był pedofilem i

Jasne.

Co mnie wolno, to nie jemu.
Jak ja zabijałem, to po prostu zbłądziłem. Jak on zabija, to jest zły. Towarzyszu, jedziecie tak ewidentnymi stereotypami i uprzedzeniami, że aż boli. Mentalność kalego. Radio maryja. Wygłaszacie tezy będące idiotycznymi fantazjami, nie mającymi niczego wspólnego z prawdą. Weźcie poczytajcie coś o islamie i terroryźmie, byle nie jakieś broszury Radia Maryja, tylko coś z księgarni naukowej, a potem zabierajcie głos w takich dyskusjach. To jest po prostu uwłaczające. Taka argumentacja nie różni się niczym, od argumentowania, że Murzyn jest czarny, bo brudny. W Afryce jedzą śmieci z piasku na pustyni, bo są głupi. Zjawiska wydarzające się na świecie trzeba rozumieć, trzeba dążyć do ich zrozumienia i jak najszerszego i dogłębnego poznania, a nie wygłaszania jakiś tam fantazji, p[ełnych ignorancji względem trudu wielu uczonych, polityków i organizacji pozarządowych walczących z tępotą i zacofaniem.

Chyba towarzysz nie sądzi, że rozwiązał wszelkie problemy tego świata w swej genialnej mądrości,. bowiem wymyślił, że islam jest dziełem pedofila, każdy muzułmanin jest złym diabłem, który ucina innym głowę?

--
Towarzysz Struszyński,
gg: 12777250
Received on Wed 14 Apr 2010 - 13:41:08 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:28 CET