> Pozycja Chrześcijańska zmienia nie argumenty przeciw islamowi, a to co bronimy przed islamem i to jak postrzegamy ewentualne rozwiązania problemu.
Nie rozumiem. Jak można bronić czegoś przed islamem nie mając żadnych argumentów? Rozwiązanie problemów jest przecież proste: do nieba idą wyłącznie katolicy, a Ci, co nie przyjęli chrztu i wiary w Jezusa - do piekła. Czy jest tu jeszcze coś do dyskusji?
> Cały wywód który skróciłem do tego fragmentu jest niestety na marne, bo zbudowany na podstawie błędnego wniosku...
Tj. że niby co? Że wszyscy jesteśmy ateistami?
-- Towarzysz Struszyński, gg: 12777250Received on Wed 14 Apr 2010 - 10:08:10 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:28 CET