> Jest Towarzysz w wielkim błędzie. Średniowiecze to adaptacja starożytności przez Chrześcijaństwo. Połączona oczywiście z plemiennymi zwyczajami które zostały dodane.
Bez sensu. Zawsze można powiedzieć, że coś, co wydarza się później, jest adaptacją tego, co wydarzyło się wcześniej. To nie wnosi niczego i nie stanowi żadnej odpowiedzi. Po za jedną - jeżeli nagle trzeba cofnąć się do "plemiennych zwyczajów" to trzeba się zgodzić, że nastąpiła daleko idąca degradacja i regres.
> Kolejna pomyłka. Islam nie ma i mieć nie będzie podziału na średniowiecze i nowożytność. Zawsze będzie taki sam.
Taki argument brzmi jak uprzedzenie. Widzicie daną kulturę i religię jako coś niezmiennego, odmawiacie jej przy tym jakiejkolwiek możliwości modyfikacji i rozwoju. Już zwykła logika tymczasem podpowiada, że skoro "moja" kultura potrafi się rozwijać, to inna również to może. Być może widzicie to, co chcecie widzieć. Wypowiadając się z perspektywy tak absolutnej, że niby to coś tak złożonego, czego - co jest przecież oczywiste - nie jesteście w stanie w pełni objąć umysłem (a jest oczywiste bo nie uwieżę, że posiadacie doktorat z wiedzy o kulturze islamu), jest takie to a takie i koniec, zamykacie sobie drogę do jakiejkolwiek dyskusji i sami narzucacie agresywą defensywę przed fanatyzmem jako postawę odpowiedzi u oponenta dyskusji. O tym, że islam jest zjawiskiem bardzo dynamicznym i wciąż podlegającym zmianom świadczy nie tylko mnogość "wersji" tej religii i kultury, mnogość na tle historii, ale i zmiany jakie zaszły w tej religii za ostatnich 100 lat, z bardzo mocnym odwróceniem się od typowego światopoglądu reprezentowanego wcześniej, na zupełnie inny, którego konsekwencją jest dziwaczny i terrorystyczny fundamentalizm.
W nawiązaniu do kwestii średniowiecza - w tym okresie nastąpił dramatyczny regres wiedzy naukowej w ogóle, którą to wiedzę, na ten czas wieków średnich, przechowała dla potomnych właśnie kultura bliskiego wschodu i islam. To tam zachował się arystoteles i platon, i cała reszta, i to właśnie stamtąd możliwy był powrót tej wiedzy i ponowne odkrycie starożytności przez europę.
> Towarzysz nie rozumie głębi problemu Islamu a jedynie jej powieszchowny i łatwo dostrzegalny obraz.
to zamiast pisać jakieś idiotyczne ogólniki odpowiedzielibyście tak, aby wyłożyć swoje stanowisko, w tym i ów "problem islamu". Ja się produkuję i męczę, aby przedstawić jakiś wywód, a towarzysz nic.
-- Towarzysz Struszyński, gg: 12777250Received on Wed 14 Apr 2010 - 10:03:51 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:28 CET