> Towarzysze tutaj dyskutują o czymś, co zapewne było na filmie, jakiego
> nie udało się obejrzeć :( Niemniej jednak zauważam kolejny ciężar,
> który być może jest przeze mnie błędnie rozumiany. Mianowicie o co
> idzie z tym średniowieczem? W kontekście "wojny z islamizacją"
> rozumiem, że chodziłoby o odrodzenie dyktatu Kościoła, inkwizycji i
> innych zabobonów, a więc przerobienie europy na dyktatury religijne,
> tylko że katolickie. Odwołanie się do tradycji rzymskiej i greckiej
> też jest nieco nie teges, wszak tradycje tych dwóch kultur zostały
> zniszczone i zanegowane w wiekach ciemnych.
Jest Towarzysz w wielkim błędzie. Średniowiecze to adaptacja starożytności przez Chrześcijaństwo. Połączona oczywiście z plemiennymi zwyczajami które zostały dodane.
>Jak dla mnie, to Europa
> średniowiecze ma jużdawno za sobą, natomiast Wschód, szczególnie ten
> islamski, ma je obecnie.
Kolejna pomyłka. Islam nie ma i mieć nie będzie podziału na średniowiecze i nowożytność. Zawsze będzie taki sam. Co do Europy to formula renesansu i oświecenia się wyczerpała (W odpowiedzi na którys tam wczesniej post: tak czytałem Bierdiajewa:))
>Przecieżto jest chyba oczywiste, że to, czego
> nikt nie lubi i czego się w Islamie lęka, to właśnie ów prymitywizm,
> wiara w zabobon i niezrozumiałą wręcz psychopatia obyczajów
> rozwijanych jako "tradycja" na religijnej pożywce tam, gdzie
> wykształcenie i wiedza bazująca na ogólnoludzkim dorobku przez wieki
> wieków nie domaga. Wystarczy inwestować w powszechną edukację w tych
> właśnie rozlecianych krajach, aby dociągnąć mentalność ich mieszkańców
> ze średniowiecza, czy wręcz grup koczowniczych jak w Afganistanie, do
> współczesności.
Towarzysz nie rozumie głębi problemu Islamu a jedynie jej powieszchowny i łatwo dostrzegalny obraz.
-- MarekReceived on Tue 13 Apr 2010 - 17:02:11 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:28 CET