Re: Wandystan: [OT] Nieszczęsne meczety

From: Stru <struszynski_usunto_at_gmail.com>
Date: Tue, 13 Apr 2010 21:53:30 +0200


W dniu 13 kwietnia 2010 21:32 użytkownik Anarchia Napalm <grzegorzdstunza_usunto_at_gmail.com> napisał:

> Dziękuję za streszczenie. I przy okazji zapytam Was i Tow. Pupkę - jak
> standardy, otwarte formaty plików, wolne oprogramowanie itp., a zwłaszcza
> spór o standardy w realu ma się do standardów Wandy w v-świecie?

No więc jest cośtakiego jak open-Wanda, z czym wiąża się takie pojęcia jak "beer jak free beer", "otwarty do bólu". Język tej inicjatywy operuje określeniami "twardy format pliku" oraz "mięki format pliku", któe też są tożsame z określeniami "duży" i "mały" plik. Niestety nie wszyscy w v-świecie chętnie przyjmują ruch otwierania się na towarzyszy wandejskich, czy też - chcąc być bardziej poprawnym - otiwerania się w obecności towarzyszy wandejskich. Ze szczególnym oporem przy otwieraniu się podczas demonstrowania "operacji na dużym, twardym pliku w otwartym paradygmacie" (nota bene to był też tytuł pracy habilitacyjnej kolegi na LUW) spotykamy się w Samundzie. Niestety, ta inicjatywa nie ma się tam dobrze. Ale, jak towarzysz zapewne pamięta, w Micropolis pomogli nam miejscowi komuniści, odpowiednio przeszakoleni jeszcze w Engels III, i dzięki ich pomocy, tzw "przytrzymywania otwartego paradygmatu" udawało się wielokrotnie demonstrować operacje na plikach, co w krótkim okresie czasu doprowadziło, niestety, do upadku cywilizacji Micropolis i zaniku tego państwa-miasta...

-- 
Towarzysz Struszyński,
gg: 12777250
Received on Tue 13 Apr 2010 - 12:53:54 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:28 CET