> Towarzyszu. Jak się nie wie, to lepiej się nie odzywać, niż chwalić
> arogancką ignorancją. Może warto zanim się coś napisze chociaż
> sprawdzić o czym mowa ( http://pl.wikipedia.org/wiki/Links ) ?
Po pierwsze, ja tam coś pisałem o standardach, a systemy oparte na uniksie czy linuksie/gnu to nie jest żaden standard. To margines - nie bójmy siętego słowa - i to bardzo, bardzo mały. Ktoś, kto narzeka, że x nie jest standardem, bo nie działą na niestandardowym systemie, nie daje poważnego argumentu. Maszynista kolejki linowej może narzekać, że system torowisk i trakcji kolejowej w Polsce jest kiepsko wystandaryzowany, bowiem on nie może dojechać z Zakopanego do Szczecina; ale nikt go nie będzie słuchał :)
> Obsługa flasza to w żadnym wypadku podstawa nie jest, flasz
> nie jest standardem tylko czysto komercyjną, własnościową i nie-
> jawną technologią.
To prawda, że flasz nie jest otwarty, ale coś, co wszyscy używają na całym świecie z powodzeniem, co chcą używać i co uważają za chleb powszedni, w cale nie musi być oprogramowaniem otwartym. W 99% tak właśnie NIE jest. Przykładowo: PDF, MP3, Winamp, Windows. Czy software w komputerze F16 - będące standardem w swojej klasie - jest oprogramowaniem otwartym? Nie jest i nigdy nie będzie, bo oprogramowanie otwarte nie jest twórcze. Może i bardziej poprawne politycznie, wedle niektórych, ale prawda jest taka, że ludzie wymyślają nowe technologie i nowe rozwiązania tylko, gdy mogą na tym zarobić. Społecznąć nawijająca o wyższości otwartego oprogramowania jedyne co robi, to kradnie cudze pomysły i usiłuje wytworzyć coś, co już istnieje, tylko że by było za darmo. W ten sposób jeszcze żaden standard nie powstał, co nie znaczy, że nie może powstać. Ale w klasie technologii (takich jak http, flash), a nie wytycznych, standardem są nowatorskie i sprawdzone rozwiązania, które ktoś wymyślił po to, aby na nich zarabiać. Proszę, niech ktoś wymyśli zupełnie nową technologię za darmo - myślę, że taki frajer nie znajdzie się nawet wśró samych twórców debiana. A prawda jest taka, że technologia zapewniająca funkcjonowanie youtube sprawdza się w najlepsze. I w cale nie jest prawdą, że trzeba niewiadomo jakich strasznych wtyczek.
> Bez zakupienia/ukradzenia konkretnego pro-
> gramu nie da się flaszowej animacji zrobić, a żeby ją odczytać
> trzeba mieć ciężką i nieporęczną wtyczkę. Oczywiście, nic lep-
> szego (chyba) nie mamy do takich zadań jak odtwarzanie filmów,
> ale gadanie że to podstawa jest pozbawione podstaw meryto-
> rycznych.
Właśnie że nie. Jedynym sensownym wyznacznikiem jest powszechność użycia, popularność i łatwość, z jaką dana technologia jest dostępna dla ogółu. I właśnie to wyznacza standard: po prostu te technologia z you tube się sprawdza i działą właściwie wszędzie, za wyjątkiem niewielkiego procenta nietypowych i niestandardowych maszyn i systemów operacyjnych. Oczywiście, nie znaczy to, że taki standard ma być absolutnym: sami dobrze wiecie, bo piszecie, że "nic lepszego nie mamy". Ale za słabo o tym piszecie, a rozwijając tę myśl, stwierdzilibyście krótko, że właśnie ta technologia jest jednym z najbardziej sensownych rozwiązań, dostępnych dla miliardowej rzeszy użytkowników komputerów i internetu.
-- Towarzysz Struszyński, gg: 12777250Received on Tue 13 Apr 2010 - 08:19:24 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:28 CET