> Rozumiem, że to ma być reklamówka tej skandalizującej, jadą-
> cej na krawędzi wolności słowa książki beletrystycznej "Wanda
> Non Fiction"? Opos Vandi żąda spalenia autora na stosie!
Nie. Wzmiankowana przez Was książka to zwykły pornos, ot opis rzekomych stu siedemdziesięciu kopulacji z udziałem towarzysza Wandy w trakcie wyzwalania Sułtanatu Precelkhandy. Ja mówię o badaniach LUW. Tematem losów tow. Wandy w Leblandii zajmował się doktorant, a dokłądniej podjął się weryfikacji dotychczasowych ustaleń o tym, co się tam właściwie wydarzyło. Niestety, wyjechał do Leblandii i zmarł tam z głodu.
-- Towarzysz Struszyński, gg: 12777250Received on Mon 22 Mar 2010 - 07:45:16 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:28 CET