>
>
>
> Oj, bez takich ostrych sądów :) Ja tam czekam cały czas na wyciągnięcie
> dłoni. Wyciągniecie - pojednamy się, będzie miło. Nie wyciągniecie - wasz
> problem.
>
Ale ile można czekać? Nazywajmy sprawy po imieniu - Michaś, wielki Wandejczyk, Ojciec Założyciel i milion pozytywnych epitetów, nagle zostaje księciem. Liczyłem na szybki gest, a tu cisza, oczekiwanie.
Jeśli wojownicy o wolność Wandystanu chcieli tylko przeczekać, aby wrócić z tarczą do KS, zrozumiem to. Ale niech nam to powiedzą wreszcie, albo zaprzeczą, odwołają się do wandejskich korzeni i coś zaproponują. Dla mnie zmieniło się, ale najgorsze, bo ideologiczny wróg siedzi cicho, stwarzając pozory dobrego wujaszka.
-- Perun [Non-text portions of this message have been removed]Received on Tue 16 Mar 2010 - 13:16:13 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:28 CET