>
> Dostęp do informacji jest tak samo naturalny i niezbędny do życia jak
> powietrze. W świecie wirtualnym infomacja jest moim zdaniem ważiejsza od
> powietrza (zwłaszcza, że nie brakuje tutaj takich co je psują w
> towarzystwie). Czy szanowny diuk Kościński i Organizacja Politykierów i
> Monarchofaszysów zalecają również prawną regulację oddychania? Wszelkie
> "regulacje", i "zapewnianie odpowiedzialności", a zwłąszcza to drugie już z
> daleka pachnie cenzurą (mniej lub bardziej łągodną). I nie chodzi o to czy
> mam obsesję. Co innego dobre zwyczaje - podpisywanie się pod tekstami, a co
> innego "odpowiedzialność".
>
> Pozdrawiam!
>
Ochroną dostępu do informacji byłby brak regulacji tej kwestii.
Przy okazji, Towarzyszu Komisarzu, kilka miesięcy temu mianowano mnie reprezentantem MW w OPM. I nie mogę się do tej pory zalogować. Zgłaszał problemy Sekretarzowi, ale nic z tego nie wynikło. Może Wy zadziałacie?
-- Perun [Non-text portions of this message have been removed]Received on Tue 16 Mar 2010 - 12:27:42 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:28 CET