> A czy tow. Kiełbasa-Krakowski jest świadom, że cały czas pozostaje
> (chyba) głównodowodzącym?
Nie jest.
Kurde, Towarzysze, na prawdę nie chcę brać na siebie żadnych funkcji, bo jak to mawiają, raz jestem ale zaraz mnie może nie być. Także proszę towarzysza mandragora o odwołanie mnie z funkcji, zgodnie z obowiązującą wykładnią.
Służę natomiast zawsze wsparciem merytoryczno-moralnym, oraz na wypadek wojny.
-- Michał Kiełbasa-KrakowskiReceived on Mon 15 Mar 2010 - 02:57:40 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:28 CET