Jak widać Mandragorat stoi do dziś na straży mikronacyjnego puryzmu w wymagającej postaci. I dobrze, bo napór dzieci neo i yoyów nie ustał, a podobne wymagania w procesie uznawania państw stawia chyba już tylko Dreamland i Scholandia (Sarmacja nigdy tego nie robiła, wiadomo dlaczego). Szczególnie podobała mi się postawa waszego byłego (?) obywatela, znanego yoyożercy Ingawaara, który jeździł po neokidach i politgraczach jak trzeba.
Tow. Mandragor napisał:
"Precz z yoyo! Precz z uciskiem Ludu Ciprofloksacyjnego! Precz z dromaderofiliÄ…!
Niech żyje dziejowy postęp (korporacjonizm> kapitalizm) !"
Jak mam tu rozumieć znak ">" :D? "Korporacjonizm to kapitalizm", "skutkiem korporacjonizmu jest kapitalizm", czy "korporacjonizm jest wartościowszy od kapitalizmu"? Z pierwszymi dwoma bym się nie zgodził, ale trzecia wersja już byłaby słuszna.
Tow. Prezydent napisał:
"No no to mi wygląda na jakąś grubszą aferę lobbingową! Powołajmy
komisje śledczą!
Albo od razu rozstrzelać wszystkich podejrzanych.."
Jestem niewinny! :D
---
Simon McMelkor
[Non-text portions of this message have been removed]
Received on Mon 22 Feb 2010 - 08:56:28 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:28 CET