Drodzy Sarmaci,
Drodzy Baridajczycy,
Towarzysze,
Ciężkie słowa ciężko mówić, przynajmniej z początku. Ale cóż, kiedy mijają lata, a rzecz miast mieć się lepiej, ma się gorzej. Bo i jakże ma się mieć ku lepszemu, kiedy mówię o Baridasie? Minęły ponad trzy lata. I pewnie, wielu może nie pamiętać, wielu mogło zapomnieć, ale mimo wszystko trzeba wiedzieć, że baridajska bestia drzemie i wciąż może się przebudzić.
Proszę nie nazywać mnie z góry dezintegratorem, bo będę tylko pytał. Cóż takiego w istocie zyskał Baridas przez te trzy lata? Och, odpowiedź ciśnie się na usta - zdawałoby się, inicjatywy, gros inicjatyw, ba! Zyskał w końcu nawet klimat i charakter! I w tym rzecz, moi drodzy!
Cóż Baridasowi po klimacie i charakterze, skoro jest on obcy? My,
Baridajczycy, mieliśmy swoją kulturę, a u jej podstaw leżały cnoty
republikańskie. Bez wstydu i pełnym głosem stwierdzę, że fundament
taki mógł zostać rozwinięty wspaniale. Tymczasem niemal cztery lata
temu bezprawie zatriumfowało nad cnotą, samodzierżawie nad rzeczą
pospolitą i wbrew charakterowi narodowemu, więcej, wbrew prawu
ustanowiono Baridajczykom władcę z bożej łaski! Ten zaś potem uznał,
że w interesie Królestwa byłoby oddać pod ojcowskie berło Jego
Książęcej Wysokości Piotra Mikołaja. Doprawdy, dobre było to berło,
ale cóż wyżej cenić - berło dobre i gospodarne czy rzecz pospolitą i
cnotę?
Dziś próżno już pytać, zamiast cnoty sam monarchofaszyzm się ostał, zamiast powszechnego dobrobytu - przepad, nawet resztki autonomii myśleli nam odebrać! Na to wszystko odpowiadam oburzeniem, być może nawet oburzeniem neofity. Ale choć się gniewam to nie chcę wiele. Niech wrócą baridajskie tradycje cnót republikańskich! Niech zamiast przepychanek o resztki samodzielności nastanie samostanowienie ludu o sobie! Co szkodzi, by było jedno takie miejsce w mikroświecie? I co szkodzi, by miejsce to było właśnie TU?
A co do działań konkretnych, będę próbował sformować Baridajski Ruch
Republikański, który - choć na razie nieformalny - zajmie się
popularyzacją tradycji republikańskich, obroną ludu baridajskiego
przed wynarodowieniem i walką z monarchofaszyzmem. I mimo tego, że
wyżej wymienione postulaty wydają się być kontrowersyjne, liczę na to,
że znajdą wśród Drogich Czytelników zrozumienie.
Z republikańskim pozdrowieniem,
Clemence Nderi,
Przewodniczący Baridajskiego Ruchu Republikańskiego
-- [Non-text portions of this message have been removed]Received on Wed 27 Jan 2010 - 13:52:16 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:28 CET