> Towarzysz ma na myśli czasy, kiedy wandejczyków nie wpuszczano na
> imprezy? Tak... trzeba było wchodzić przez okno, czy balkon, ach,
> pokonywać te barykady...
No, człowiek miał przynajmniej okazję rozruszać stawy! Teraz bida z nyndzą, drogi towarzyszu! Siedzący tryb życia, mało ruchu i od razu kondycja na łeb na szyję leci.
-- APReceived on Tue 19 Jan 2010 - 01:51:03 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:28 CET