Re: Wandystan: symboliczny pogrzeb

From: Stru <struszynski_usunto_at_gmail.com>
Date: Sun, 17 Jan 2010 21:47:42 +0100


W dniu 17 stycznia 2010 17:56 użytkownik Iwan Maria "Ingawaar"de Folvil-Arped
> > Nie zarzucajcie mi ze mnie nie ma w ojczyznie bo jestem mniej wiecej tyle
> co wy. To ze nie odpisuje w kazdej dyskusji nie znaczy ze tego gowna nie
> czytam. I nie pierdolcie mi o jalowosci roli ktora gram bo jest tak samo
> dobra jak wasza. Szkoda tylko ze opanowuje was scholandyzm jakowys. Chcecie
> skreslac caly khandyzm-winnicyzm bo Winnicki zostal ksiecieciem II KS?

Po pierwsze, rolę pedałą miałem grać ja i kilku innych. Wyraźnie z tego widać, z tego co już na ten temat napisałem, że to się mi i innym po prostu znudziło.

Po drugie, nie chodzi o Winnickiego - księdza, czy tam księca, tylko Winnickiego który przestał bywać w swej ojczyźnie. Tj. w Wandystanie - aby nie było to tamto.

Musicie towarzyszu mieć więcej pokory, bo zamiast pisać na temat, wyrzucacie z siebie jakieś fantazje przy okazji danego tematu. Czytajcie, myślcie i miejcie się dobrze.

--
Towarzysz Struszyński,
gg: 12777250
Received on Sun 17 Jan 2010 - 12:48:30 CET

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:28 CET