Po pierwsze, rolę pedałą miałem grać ja i kilku innych. Wyraźnie z tego widać, z tego co już na ten temat napisałem, że to się mi i innym po prostu znudziło.
Po drugie, nie chodzi o Winnickiego - księdza, czy tam księca, tylko Winnickiego który przestał bywać w swej ojczyźnie. Tj. w Wandystanie - aby nie było to tamto.
Musicie towarzyszu mieć więcej pokory, bo zamiast pisać na temat, wyrzucacie z siebie jakieś fantazje przy okazji danego tematu. Czytajcie, myślcie i miejcie się dobrze.
-- Towarzysz Struszyński, gg: 12777250Received on Sun 17 Jan 2010 - 12:48:30 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:28 CET