Re: Wandystan: wandejska kasa

From: Stru <struszynski_usunto_at_gmail.com>
Date: Sat, 16 Jan 2010 13:39:43 +0100


Ufgh!

W dniu 16 stycznia 2010 11:58 użytkownik Palpatyn Zgonarcha Lepki <pzlepki_usunto_at_gmail.com> napisał:
> Więc mamy się nie domagać niesprawiedliwie z pogwałceniem
> jakichkolwiek zasad odebranych nam dóbr?

+

W dniu 16 stycznia 2010 12:31 użytkownik Anarchia Napalm <grzegorzdstunza_usunto_at_gmail.com> napisał:
> OK, walczmy o kasę, bo nasza. Czy byłaby trzymana w Dreamlandzie czy
> Scholandii, nie ma różnicy. Więc nie zaczynajmy debaty o KS.

Faktycznie, za dużo gderania. Oczywiście wandejska władza zrobi to, co będzie potrzebne. Byle mądrze. Osobiście, jeżeli wolno mi coś jeszcze tutaj powiedzieć, to chciałbym jedynie rzec tak, że można wyznaczyć jedną i tylko jedną osobę do negocjowania zwrotu kasy i tyle. Niech sobie negocjuje przez priv, na czatach, gdziekolwiek i jakkolwiek, ale niech nie zajmują się tym wszyscy.

W dniu 16 stycznia 2010 11:58 użytkownik Palpatyn Zgonarcha Lepki <pzlepki_usunto_at_gmail.com> napisał:

> A z
> tym człowiekiem na tronie piszecie do mnie, jakbym to ja tak uważał i
> wychwalał Wandę za ten cudowny dzień w którym nasi założycieli poszli
> budować II KS. Dajcie na luz.

Ja to rozumiem, że tow. Winnicki siedzi tam już od dawna i ma nas w dupie. Niech i tak będzie. Wandystan był dla niego jakimś tam przystankiem, przygodą, ma w sumie teraz to, co chciał. Być może będzie nam teraz wszystkim zajebiście, być może nic się nie zmieni i też będzie dobrze.

Pisząc o tym "człowieku" nie miałem na myśli żadnych ukrytych znaczeń a jedynie dosłowną treść, że przecież łatwiej prowadzić rozmowy z tow. Winnickim niż np. z Piotrem Mikołajem, ale może się mylę.

> Jeszcze dodam, że takim gadaniem, żeby w ogóle nie zauważać II KS
> jeszcze bardziej skupiacie uwagę Ludu na tym państwie. Zamiast wraz z
> nami domagać się zwrotu naszej własności

Może i macie racje. Mnie tam ta "nasza własność" wisi, mam to w dupie i już wiele razy o tym pisałem. Jakieś systemowe pieniądze o których to tow. Khand prawił już od lat, są dla mnie nie wiele warte, są jakimś tam cieniem dawnej systemowej zabawy. Za bardziej ważne uważam to, aby wandejczycy znaleźli czas, aby posłuchać towarzysza na antenie jedynki, aby wpadli na IRC, aby dołaczali do inicjatyw i tworzyli własne. Planujemy teraz wyprawę na odległę lądy, planujemy zająć się nieco politykowaniem i zmienianiem ustaw, pojawił się wreszcie Rhadmor, który odczuwa jakąś misję urbanistyczno-buduarową, chce nazywać nienazwane ulice, chce rozwijać wsie i miasta. Moim zdaniem to jest rzeczą najważniejszą i priorytetową, na tym powinniśmy się skupić i o to powalczyć. A to, że jakiś urzędnik przy okazji będzie załatwiał jakieś echo z przeszłości w postaci systemowej kasy, w dodatku kasy wyłącznie - jak rozumiem - istniejącej w systemie Sarmacji, niech będzie, byleby nie zapominać o Wandystanie i o tym, że tu i teraz potrzebna jest wewnętrzna aktywność, wewnętrzna motywacja.

Zgodnie z rozkazem, dajemy luz.

(szit, stoję na górce, muszę teraz trzymać i hamulec i sprzęgło, może jeszcze koła skręce, ale to nie takie łatwe!)

-- 
Towarzysz Struszyński,
gg: 12777250
Received on Sat 16 Jan 2010 - 04:39:47 CET

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:28 CET