Przemyślałam kilka spraw i uznałam, że moje imię jest zbyt mało wandejskie i rewolucyjne. Ponieważ jednak jestem do niego przywiązania, postanowiłam dodać sobie drugie, które ładnie komponuje się z pierwszym i, co ważniejsze, upamiętnia jednego z wielkich towarzyszy. Od dziś: Anastazja Jażena Schafa plus nazwiska po przybranych tatusiach. Zwrócę jeszcze uwagę, że Schafa przez 'SCH', w żadnym wypadku 'SH', albowiem to drugie wygląda niezwykle chujowo.
Z socjalistycznym pozdrowieniem,
-- Anastazja Jażena "Akai" Schafa-Zrazunov-de Folvil wandu-wandu, kurwa-gg czy jaktosiętamobecnienazywa: 6801354 [Non-text portions of this message have been removed]Received on Tue 12 Jan 2010 - 10:17:42 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:28 CET