> Eeee, nie :) Już dawno był wyznaczony następca tronu, a w KD raczej się tego
> afaik z bardzo dużym wyprzedzeniem nie robi, więc abdykacja jakimś szokiem
> nie jest. Świeżo upieczony król był obecny na uroczystościach jubileuszowych
> MW, co prawda krótko i nie zdążył przemówić, ale dało się odczuć jego sympa-
> tię do Mandragoratu. Ciekaw jestem natomiast współpracy z nowym rządem...
>
Przeklejam stosowny fragment wygłoszonego kilka dni temu expose premiera Jacquesa barona de Brolle.
-- Medgar hrabia de Rama Marszałek Izby Poselskiej Królestwa Dreamlandu [...] Kierunek polityki zagranicznej Królestwa stanowi przedmiot stałych konsultacji w ramach trójkąta decyzyjnego, którego tradycyjnymi elementami, poza właściwym ministrem, są monarcha i szef rządu. Kapitałem odziedziczonym po moim poprzedniku i zarazem punktem wyjścia dla obecnego Gabinetu jest tradycyjna już współpraca z Mandagoratem Wandystanu i państwami Trójprzymierza. Zakładam, że nazwiska towarzyszy Pupki, Lepkiego i Struszyńskiego gwarantują wyniesienie naszych wzajemnych relacji na pożądany poziom polityczno-estetycznego absurdu. Tego właśnie życzyłem sobie przy wigilijnym stole. W najbliższym czasie chciałbym osobiście uścisnąć dłonie naszych partnerów w Genosse-Wanda-Stadt. [...]Received on Sun 10 Jan 2010 - 08:07:31 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:28 CET