Re: Wandystan: mapadwa

From: Stru <struszynski_usunto_at_gmail.com>
Date: Fri, 8 Jan 2010 22:05:50 +0100


W dniu 8 stycznia 2010 21:31 użytkownik Alojzy Pupka <alojzypupka_usunto_at_gmail.com> napisał:
>

> dujmy nową linię metra. Et caetera. Ale dajmy tu pole do popisu! Ja
> zrobiłem mapę,
> zaznaczyłem na niej to, co było, dodałem 1 (słownie: jeden) swój
> własny pomysł --
> -- głębię Żenady, i podstawową komunikację. Całą resztę pozstawiłem do zapełnie-
> nia komisjom geograficznym i wyprawom odkrywczym. I o to mi właśnie chodzi, o :)

Towarzysz pisze tak, jakby był zazdrosny, że ktoś na jakiejś wandejskiem mapie dokonał wielu zmian, podczas gdy towarzysz dokonał ich nie wiele, wyrzekając się ich w imię tradycji. Towarzyszu, to nie jest gotowa mapa, tylko projekt, forma zabawy. Zresztą wiele nie zostało tam zmienionych - to, co było, jest! Całe wanderowe GWS jest i nie znika, tramwaje tow. Sobczaka też są i nie znikają! Mapa ukazułe te tereny z większą dokładnością więc odsłania i pomniejsze ulice, jakich na wcześniejszych mapach widać dobrze nie było. A nowe osiedla, ulice? No przecie już dawno miał być stadion, czego domagali się gnomii działacze WLP. Już dawno była mowa o torach kolejowych - jest to konsekwencja tego, że istnieją destrojery szynowe (które początkowo były zwykłym absurdalnym rysunkiem w Wandei, lecz decyzją prezydenta Ivo zostałą na tej podstawie sformowana jednostka SAL). W końcu port - czyż na mapach Wandystanu nie ma szlaków wodnych? Itd., to wszysto jest konsekwencją czegoś. Owszem, jakieś partie miasta nieco przy tej okazji się rozwiną, no ale trudno się pohamować będąc stworzycielem nieba i ziemi.... Miasta się rozwijają, czas upływa - zachodzą zmiany. Tradycja została zachowana, twórczość zostałą zaspokojona, a więc i wilk syty i owca cała. Co do mapy Wandystanu w ogóle, faktycznie, tam trudno dokonywać jakiś cudów... ale myślę, że nic nie stoi na przeszkodzie tworzyć nowe miasta i miasteczka. Generalnie wytworzyłem sobie jakąś własną technikę mapowania miast, mogę teraz ciskać mapy jedną za drugą dla San Jang, Sodomy, Gomory, dla małych miejscowości na przeciąciu się dróg, ośrodków przemysłowych itd. Idea powołania jakiejś instytucji do spraw wypraw i odkryć geograficznych uważam za świetny interes. Jest to też okazja do wykorzystania idei jednej partii - można wszak powołać komitet partyjny d/s wypraw i odkryć gwograficznych na zasadzie rady członków partii. Czy też zrobić to inaczej.

--
Towarzysz Struszyński,
gg: 12777250
Received on Fri 08 Jan 2010 - 13:05:51 CET

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:28 CET