> [...] Ja bym tak włąśnie widział rolę I
> Sekretarza - jako kogoś, kto ma niedoprecyzowane kompetencje i może
> działać na różne strony mniej, bądź bardziej kontrowersyjnie.
I zależnie od swojego charakteru, determinacji, woli władzy etc., a także układu sił, mógłby albo dominować słabą władzę prezydencką, albo być przez nią dominowanym, albo się z nią o przywileje i uprawnienia kłócić. Brzmi całkiem wandnie -- najgorsza monotonia w układzie :)
-- APReceived on Mon 04 Jan 2010 - 14:13:42 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:28 CET