W sumie mogę. W takich działaniach mam pewną praktykę.
> Odnośnie engelsów jest to jak najbardziej do ustalenia, więc żądajcie konkretnej sumki i
> najwyżej zostaniecie wyśmiani;)
Hm. 50 e miesięcznie, za porządną pracę, byłoby ok ;-)
> Zaproponowałbym też towarzyszowi konkretne zlecenie związane z promocją, jakiś
> kontrakcik na plakaty czy film nowy, bo macie w tym zakresie doświadczenie, kontrakt
> mógł zawierać np wypłatę za już zrobione plakaty i film. A jak nie kontrakcik to posadę
> komisarza do spraw promocji
Akurat w kwestii promocji to faktycznie ograniczyłbym się tylko do przygotowywania materiałów na konkretne zlecenie - bo samo jej prowadzenie wymaga więcej czasu jak mam. Ale mógłbym jakiegoś komisarza wziąć - chociażby takiego aktywizującego (mimo wszystko to wymaga mniej czasu niż promocja) albo innego (poza chyba KLdsZ, bo tu można by mnie o stronniczość oskarżać...).
-- PTRReceived on Sun 03 Jan 2010 - 11:49:50 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:28 CET