Re: Wandystan: Wandejska Partia Ludowa

From: Palpatyn Zgonarcha Lepki <marofoh_usunto_at_o2.pl>
Date: Sun, 03 Jan 2010 15:26:36 +0100

> Większość tego, w moim przekonaniu, jest grubo ponad naszą aktualną
> miarę. Milicji przecież nie ma, więc po co o niej zapisy prawne. Chyba
> żeby mianem milicjanta określać takiego obywatela, który ma kontrolę
> na czacie i na LDMW pozwalającą zapisywać i moderować.

Myślę, że taka ustawa to raczej symboliczna jest;) Nie musi istnieć, ale być sobie może. A co do pilnowania porzadku hm hm, potrzebny nam ktoś taki?;)

> Zapisy co do
> RKL bym zlikwidował wszystkie. Są zbędne, martwe i zupełnie nie
> przystają do bieżącej sytuacji. Wszystko to spokojnie można zniszczyć
> i nic się nie stanie - a jak zajdzie potrzba, wprowadzi się
> odpowiednią małą i zgrabną ustawę.

Znaczy ja bym nie niszczył, tylko w archiwum złożył;) Są rzeczywiście martwe, ale powiem wam towarzyszu, że gdyby RKL działała to byłyby użyteczne, pomijając tez zapisy związane z CINTRA. Bo jest uzyteczne gdy prezydent ma zapisane gdzieś jaki komisariat czym się zajmuje, potem może komisariaty takie podporządkowywać odpowiednim komisarzom. Bardzo użyteczne. Z tym, że oczywiście teraz to nie działa... Można to zlikwidować tymczasowo, ale z samej idei opisania komisariatów bym nie rezygnował całkowicie.

> No, ostatnio wszyscy się rozleniwiliśmy. Ale nie naśladujmy skrajności
> tych towarzyszy, którym przestało się chcieć oddychać!

Ja zawsze byłem leniwy, a w MW to już w ogóle, głównie czytałem dobrze się przy tym bawiąc ewentualnie coś odpisując bądź działając gdzieś "za kulisami";) Tak więc, moje urzędowanie na stołku prezydenta, jest dla mnie już samo w sobie trudne, o czym mówiłem na poczatku, a jeszcze w czasach gdy trzeba dużo robić, reformować itd?    

> Towarzyszu, zamiast czekać, coś komentujcie. To jest propozycja -
> liczę, że inni też mogą coś dorzucić od siebie. Wy zdaje się że
> czekacie na jakiegoś mesjasza, jakąś Wielką Mamusię która tu
> przyjdzie, weźmie wszystkich za rączkę i powie "teraz się będziemy
> bawić tym i nawet nie myśl, że tamtym".

Powiem wam szczerze towarzyszu, że macie racje. Czekam na takiego mesjasza, który by nas poprowadził, bo mnie to przerasta. Dlatego cieszy mnie niezmiernie, że wy towarzysze coś robicie i wymyślacie, będą dwie wizje będzie można je konfrontować, a ja sam będę mógł sam dojść do jakichś wniosków i przemyśleń...

>Jeżeli wspólnie czegoś nie
> będziemy robić, to w ogóle nie będzie miało to żadnego sensu.

Właśnie, trzeba robić wspólnie, ale można robić wspólnie np przez zderzenie ze sobą dwóch wizji:) po czym stworzenie jednej wspaniałej wspólnej;)

--
PZL
Received on Sun 03 Jan 2010 - 06:30:55 CET

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:28 CET