Re: Wandystan: Hej Wandowie, jeszcze nasza...

From: Alojzy Pupka <alojzypupka_usunto_at_gmail.com>
Date: Wed, 30 Dec 2009 12:15:24 +0100


W dniu 30 grudnia 2009 09:45 użytkownik Anarchia Napalm <grzegorzdstunza_usunto_at_gmail.com> napisał:

> W dzisiejszych nowościach rss znalazłem ciekawy artykuł:
> http://kultura20.blog.polityka.pl/?p=819 Nie dotyczy on mikronacji, ale
> rynku gier. Co się okazuje, coraz więcej ludzi sięga po produkcje, które
> grafiką i opcjami ustępują grom z wielkim budżetem. Przykładem niech będzie
> Farmville, do którego sam niedawno sięgnąłem, bo znajomym na tym punkcie
> odbiło, ale traktuję to raczej jako ciekawostkę niż pasję.

Akurat farmwil ssie, ale trend faktycznie istnieje :) My co prawda nie gra, ale moż-
na pomarzyć o wykorzystaniu popularności prostych sołszylłebowych gierek. Po- niekąd coś w ten deseń przypomina projekt Marcelego Baldachima i według tego, co mi (i zdaje się że nie tylko mi) mówił na privie, ma on także nam się przysłużyć.
Co prawda nie wierzę w jego powodzenie, ale to już inna historia :)

Podstawowym jednak problemem (jeśli odrzucić, albo zepchnąć gdzieś w sferę możliwości czysto abstrakcyjnych i hipotetycznych rzeczony khandowy projekt), są "wymagania sprzętowe" Wandystanu. FarmVille wymaga do działania i dawania  frajdy komputera, sieci, fejs-zbuka, trochę czasu i klikania, natomiast Wandystan
 (i inne mikronacje) wymagają komputera, sieci, trochę czasu, inteligencji, poczucia
 humoru, jakichśkolwiek zdolności (pisarskie, graficzne, programistyczne, łotewer),
 chęci tworzenia, uczestniczenia w jakiejś społeczności, wyzbycia się realowych
 uprzedzeń etc. etc. Niestety maszyn z takim hardłerem nie chodzi po naszym łez padole aż tak dużo (na te miliardy), jak by się wydawać mogło...

Ah, skomentowałem tam pod blogiem -- trochę z innej beczki :)

> W zmianach na rynku jest szansa dla nas, bo jak przytacza autor artykułu,
> jednym z filarów rynku gier jest społecznościowy aspekt. W MW mamy
> społeczność, mamy prostotę od strony wizualnej i mamy oryginalny,
> niepowtarzalny klimat. Potrzeba nam tylko reklamy i dobrym pomysłem jest
> reforma, o której wspominali Towarzysze Struszyński i Radziecki.

Reforma jest dobrym pomysłem. Nie wiem która wizja lepsza, ale czekam na dwa konkretne projekty zmian w konstytucji (przypominam, że mamy ten beznadziejny Churał powszechny i każdy może zgłosić projekt ustawy, po czym po prostu nad nim głosujemy i już). Niemniej, ważne jest także to, na co natyka się potencjalny nowy

> Może jeszcze jednak nie idziemy do piachu?

Lepiej żeby nas do morza skremowanych wrzucili? :D

-- 
AP
Received on Wed 30 Dec 2009 - 03:15:26 CET

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:28 CET