Re: Wandystan: Re: Sarmacja: [Elekcja] Zgłoszenie kandydatury do tronu Księstwa Sarmacji

From: Stru <struszynski_usunto_at_gmail.com>
Date: Tue, 29 Dec 2009 19:19:33 +0100


W dniu 29 grudnia 2009 19:00 użytkownik Anarchia Napalm <grzegorzdstunza_usunto_at_gmail.com> napisał:

> spodobało się wyzerowanie w systemie. Nowy początek, nowy książę, debata,
> Jednak w Mandragoracie nikomu nie przyszłoby do głowy wybierać
> Mandragora, bo to oznaczałoby spowszednienie najwyższego autorytetu władzy
> państwowej, choć głową państwa jest u nas prezydent.

Towarzyszu, kiedyś myślałem, że zdemokratyzowanie Mandragorów, a nawet likwidacja takowych urzędów, byłaby bardzo wandna. Ale dziś sobie myślę tak. Po pierwsze, Mandragor to gość, który z realnego nazwiska i adresu figuruje na realnej umowie o serwer i musi za ten serwer zapłacić. Wiemy, jak to jest z różnymi wybieralnymi urzędami - ludzie strzelają fochy, uciekają do Sarmacji, itd. Wyobrażacie sobie Mandragora, który po miesiącu urzędowania znika z życia publicznego, nie odpowiada na maile, a po kolejnym miesiącu pisze z Sarmacji, że teraz to on jest tam baronem? Bo ja sobie tego nie wyobrażam. Demokratyzacja tego urzędu oznaczałaby w rzeczywistości, że albo nie będzie chętnych, bo żaden frajer nie będzie przepisywałna siebie jakiś umówi i martwił się za wczasu skąd wziąść kasę na serwer, jak naród się nie zrzuci, a głupio odpisać później w mailach, że skoro nic mi nie przysłaliście, to ja to pierdolę i zniszczyłem Wandystan. Albo też i to drugie jest bardziej prawdopodobne, jakiś jeden tajemniczy gość będzie się opiekował systemem a Mandragor stanie się jakimś dziwnym, z dupy urzędem. Wówczas demokracja zginie, bo faktyczną władzę będzie posiadał gość od systemu, serwera i opłat, który nie będzie żadnym wybieralnym urzędnikiem, będzie pozostawał w tle i dyktował warunki poza jakimi kolwiek jasnymi zasadami.

-- 
Towarzysz Struszyński,
gg: 12777250
Received on Tue 29 Dec 2009 - 10:19:40 CET

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:28 CET