> Towarzyszu, macie sporo racji. Niestety, związki MW z KS, historyczne,
> okazały się naprawdę silne,
Aby nie było ewentualnych nieporozumień, ja nie mam nic przeciwko, sęk w tym, że brakuje mi tu minimum wandejskości, własnych spraw, własnych klimatów, i w efekcie "mniejszość" (w sensie teoretycznym, życzeniowym) mieszkańców żyjąca emocjonalnie prawie wyłącznie Sarmacją stanowi 100%. To mnie razi. Przeszkadza. Boli, doskwiera. Proponuję wymyślić szybko jakiś własny temat, np. propozycję budowy jedynej partii robotniczej. Dlaczego nie? I tak życia politycznego właściwie nie ma, a jeśli, to można je nazwać, mocno naciągając, jakąś prowizorką życia qwazipolitycznego... W mojej propozycji nie mam na myśli likwidacji wolności, różnorodności i pluralizmu - ewentualne inne poglądy, inne porpozycje polityczne można byłoby ubierać w ramach różnych skrzydeł tej jednej partii. W efekcie podkręcimy sobie klimat państwa socjalistycznego, będziemy mieli okazję pokpić i poszydzić z PRLu i z reżimów, a mielibyśmy przy tym okazję do zabawy w zjazdy partyjne, przemowy, zakulisowe przepychanki itd...
-- Towarzysz Struszyński, gg: 12777250Received on Tue 29 Dec 2009 - 03:13:18 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:28 CET