> Chwilowo jesteśmy w cieniu tego, co dzieje się w Sarmacji.
Towarzyszu, bzdura. Jesteśmy w cieniu tego, co się dzieje w Winktown. Biją nas o lata świetlne w aktywności i w przyciąganiu nowych mieszkańców. Przypominam, że Winktown jest naszym siostrpaństwem i w większym stopniu bliższym krajem, aniżeli jakaś Sarmacja. Zresztą, jesteśmy w cieniu tego, co się dzieje w większości mikronacji. Prawda jest taka, że generalnie nie ma już narodu wandejskiego. Pozostało kilku - dosłownie kilku - działaczy, reszta jedynie co jakiś czas coś napisze z doskoku. A większość z tej "reszty" i tak przekłada to, co się dzieje w Sarmacji, nad losy Wandystanu. Nie ma się co oszukiwać. Jest syf. Chujnia. Bagno. Większość obywateli najwyraźniej domaga się, aby Wandystan poszedł w ślady Gnomii. I pisanie poraz enty o tej niby to ciekawej sprawie z wyborem nowego księciunia jest zupełnie z dupy, w moim mniemaniu.
No, ale towarzysz może mieć inne zdanie i co najważniejsze, będzie to wandne i nie mam zamiaru nikogo do niczego przekonywać.
-- Towarzysz Struszyński, gg: 12777250Received on Mon 28 Dec 2009 - 13:27:11 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:28 CET