> Nie zamierzam dłużej na ten temat dyskutować, więc powiem krótko:
> zapowiedziałem czasowe ograniczenie swej aktywności w OPM, jak sądzę - na
> 2-3 tygodnie. Gdybym miał na dłużej być "mniej obecny", sam oczywiście bym
> zrezygnował z funkcji SG OPM. Jeśli dla delegacji MW moja nieobecność
> dwu-trzytygodniowa jest powodem do formułowania wniosku o odwołanie z
> funkcji SG OPM, to mogę to traktować albo jako wrogi akt motywowany
> politycznie, albo jako skrajną złośliwość (i proszę nie mówić, że nie
> wiedzieliście na jak długo będę mniej aktywny... zawsze można było
> spytać).
> Zresztą, po co "albo" - być może chodzi o jedno i drugie. Sarmacja w
> tarapatach, to dołożymy Sarmacie - sekretarzowi generalnemu OPM! Bo gorzej
> dla Sarmacji - to dla Was znaczy lepiej dla Wandystanu. I nie
> zaprzeczajcie, że tak nie jest.
> Proszę mnie wypisać z tej listy. Żałuję, że tu się znalazłem.
> Pozdrowienia,
Zapoznawszy się ze sprawą, reakcję diuka Kościńskiego a zwłąszcza powyższy mail mogę zinterpretować wyłacznie w terminach "projekcji". Projekcja jest mechanizmem obronnym, znanym od czasów Freuda, w jakim jeden osobnik przypisuje swoje cechy, poglądy, motywy komuś innemu. W ten sposó osobnik który jest agresywny względem swojego szefa może tę agresję projektować włąśnie na szefa. Sam przed sobą jest czysty. Oczywiście ten mechanizm nie trzeba interpretować wyłącznie w terminach psychoanalitycznych, już zwykła teoria skryptów i schematów pozwala na proste zrozumienie działąnia tego mechanizmu - jeżeli w głowie jest jakiś schemat, ułatwia aktywizowanie innych, podobnych schematów, myśli, poglądó i wspomnień. Tak więc, zmierzam do stwierdzenia, że maile diuka Kościńskiego są zrozumiałe tylko wóczas, jeżeli założymy iż diuk Kościński ma w głowie ogromne pokłady wrogości, wrogości w ogóle albo przynajmniej do Wandystanu. Wówczas interpretuje on poczynania wandejskie przez pryzmat tego, co ma w głowie, interpretuje je jako wrogie.
Powyższy mail jest autentycznie wrogi, podszyty nienawiścią, agresywny. "Proszę mnie wypisać z tej listy" tylko potęguje tę wrogość. Diuk przypisuje wandejskim dyplomatom jakieś motywy, które są kompletnie im obce - owszem, cały naród wandejski jest w pewnym stopniu zainteresowany "politycznym chłodem", pewną dozą złośliwości i zajęciem pozycji w opozycji politycznej, ale ma to wyłącznie wymiar wesołej zabawy i wynika logicznie jako konsekwencja opozycji mikronacyjny jajcarny socjalizm - mikronacyjny wyniosły i napuszony monarchofaszyzm, oraz Wandystan vs. Sarmacja. Z tego, co diuk pisze wynika, że Diuk czyni daleko idącą i nieuprawnioną nadinterpretację tej sytuacji, którą jest zabawne przekomarzanie się. Tu nie ma miejsca na żadną wrogość, czy jakieś prywatne złośliwości, wszyscy tworzymy jedną wielką mikronacyjną rodzinę.
Zalecam ochłonąć, ochłonąć! No i uważniej przyjżeć się na to, co dzieje się w OPM. Jeżeli Diuk pisze, że chce być w dwu miejscach naraz, to chyba logiczne jest, że w jednym z tych miejsc ktoś powie "zaraz zaraz, chcemy całego Diuka, a nie jego połówkę! Albo cały, albo w ogóle!"
-- Towarzysz Struszyński, gg: 12777250Received on Sat 26 Dec 2009 - 11:12:23 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:28 CET