> W dupie mam mierzenie inteligencji Towarzyszy.
Tak na prawdę nikt nikogo nie zmierzył. Towarzysz Radziecki chciał abym mu tu jakiś elaborat wypisywał, tymczasem - jak mu wysłałem na priv - ja robię jako DJ w radiu, puszczam szlagiery, odbioeram telefony (dzwonią słuchacze, mamy konkursy, nagrody rozdaję), przez komunikatory tekstowe nieustannie rozmawiam z szefem radia - tow. Lepkim - oraz z samym towarzyszem Mandragorem, który miał ochotę zaznajomić się z nieznaną szerzej stroną doświadczalną, z wynikami eksperymentów dotyczących przekazu radiowego. Musiałem mu odpisać byle co.
>
> Co do prawa - pokutuje cały czas podejście Khanda - jest prawo i dopóki się
> go nie zmieni, działania bezprawne są niedopuszczalne.
Nie wiem, dla czego pokutuje. Podobno Wandystan to kraj wolny, kraj tolerancyjny, ludzie są tutaj równi, a intelektualnie sporo mieszkańców uciekło przed ruchem bazylian i przed KONiem. Nie widzę powodów, abym mógł sobie tak spokojnie przejść obok sytuacji, kiedy powstaje wandejski ruch bazylian i wandejski KON. Gderanie o anarchii i zrywie ludu jest tutaj wyłącznie papką medialną, propagandą, cytowaniem na wyrywki słó tow. Wandy aby zasłonić prawdziwe i nikczemne oblicze fałszu, hipokryzji, bandytyzmu.
Jedyna nadzieja to wprowadzić ustawę, która umożliwi funkcjonowanie demokratycznie obieranemu Pretorowi, oraz... funkcjonowanie zrywów społecznych w kwestii zdrady narodu.
-- Towarzysz Struszyński, gg: 12777250Received on Tue 22 Dec 2009 - 00:59:36 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:28 CET