> cóż, chyba pomyliłem się co do tej Waszej inteligencji.
Szkoda, żeby (zgodnie z waszą koncepcją wolności) dyskutować ze mną, zniżacie się do zwykłych obelg. Nie tego się po Towarzyszu spodziewałem.
> No nic. Poczekam, aż któregoś dnia ukonstytuuje się jakaś Rada Ludowa
> Najebania Struszyńskiemu i okrzyknięty zdrajcą z niewiadomego powodu
> zostanę ukamienowany zaraz po wejściu na LDMW.
Odesłany do Engels III, co najwyżej. Tow. Struszyński, musicie zrozumieć, że nie możemy rozpłynąć się i stracić swój wandzki (od wandyzmu, nie Wandystanu) charakter wskutek zbyt dosłownego pojęcia swobody wyrażania poglądów i liberalnej tolerancji. Na Wandę, Struszyński, jaki z was socjalista i wandysta, jeżeli chcecie przyznać (tak by wynikało z waszych słów) równorzędną pozycję dla monarchofaszyzmu i w pełni go tolerować?
> No nic, Wandystan, który miał być miejscem równości staje się miejscem
> samosądów i szybkich stereotypów.
Co nazywacie towarzyszu szybkim stereotypem? Podważacie fakt, że tow. Kanzler, skądinąd zasłużony, najpierw strzelił wielkiego focha, właściwie z niczego, a potem odszedł do Sarmacji, porzucając to, co zaczął? Tow. Milewski zrobił podobnie, tyle że bez focha i go rozstrzelano. Zdrada jest zdradą i powinna być karana szybko i sprawiedliwie.
Co do samosądu - u nas, tak jak wszędzie, to co sprawiedliwe określa Suweren, czyli Lud Pracujący Miast i Wsi. Skoro ów Lud postanawia, że tow. Kanzler wskutek swoich czynów to zdrajca, to jego rozstrzelanie jest prawowitą sankcją i nie ma co się rzucać, że to samosąd.
No i nie wiem co w Trybunałach Rewolucyjnych jest dla Towarzysza zagrożeniem dla równości? Wydaje mi się, że wszyscy zostaną równo potraktowani przez nie.
-- PTRReceived on Mon 21 Dec 2009 - 10:37:41 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:28 CET