> Kwestia gustu. Moim zdaniem aż za proste, do przesady minimalistyczne:
> na stronie dreamlandzkiej trzeba się trochę naklikać, zanim dotrze się
> do poszukiwanych linków. Strona wandejska ma swój siermiężny urok (mam
> na myśli wersję "klasyczną", tej drugiej, awangardowej jak mniemam, nie
> mogę w tej chwili namierzyć). Pogrupowane na "skrzydełkach" linki to
> znakomite rozwiązanie: przejrzyste i skuteczne, 1000% normy.
Że towarzysz strony "awangardowej" namierzyć nie może, to naprawdę świetnie zarówno dlatego, że nie jest zbyt piękna, jak i dlatego, że potwierdza to iż trafiają na nią raczej ci, którzy intensywnie używają systemu, a nie ludzie z zewnątrz, czy nowi :) Skrzydełkowy układ to coś, co w pewnym sensie stanowi już wespół z "siermiężnym urokiem" wandejską dobrą Tradycję, chociaż rzeczone skrzydełka są obecnie nieco zaśmiecone, a grafika trochę zbyt kontrastowa (?).
> Plakaty są pierwsza klasa. Może nawet za dobre. Zapowiadają emocje,
> których żadna mikronacja nie jest w stanie zapewnić. Nie to medium:
> organoleptyka zbyt uboga. Czego byście nie wymyślili, po takiej reklamie
> musi nastąpić grymas rozczarowania.
W sumie każda reklama tak działa -- obiecuje proszek z kosmosu, a okazuje się, że to zwykły środek, który nie wszystko wypierze...
-- APReceived on Fri 18 Dec 2009 - 04:51:53 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:28 CET