> Nie "ale to" lecz - jeżeli w ten sposób - "są to". Argument jest taki,
> że potencjalny mieszkaniec włazi na stronę, przywiedziony pięknym
> plakatem, a tu chaos i nieaktualność. I gość idzie precz. Np. znajduje
> stronę główną Dreamlandu. Tam jakoś wszystko jest proste!
Kwestia gustu. Moim zdaniem aż za proste, do przesady minimalistyczne: na stronie dreamlandzkiej trzeba się trochę naklikać, zanim dotrze się do poszukiwanych linków. Strona wandejska ma swój siermiężny urok (mam na myśli wersję "klasyczną", tej drugiej, awangardowej jak mniemam, nie mogę w tej chwili namierzyć). Pogrupowane na "skrzydełkach" linki to znakomite rozwiązanie: przejrzyste i skuteczne, 1000% normy.
Plakaty są pierwsza klasa. Może nawet za dobre. Zapowiadają emocje, których żadna mikronacja nie jest w stanie zapewnić. Nie to medium: organoleptyka zbyt uboga. Czego byście nie wymyślili, po takiej reklamie musi nastąpić grymas rozczarowania.
-- Medgar hrabia de Rama http://www.dreamland.net.pl/glos/ http://republikanie.glt.pl/Received on Mon 14 Dec 2009 - 16:13:38 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:28 CET