> onegdaj urzekło mnie na LDMW to że nie musze sie wyrazac jak
> monarchofaszysta w pustosłowiu elaboratów i kumkwatów słownych...
> i co mnie spotyka... ehhh
Pustosłowia nikt Ci nie narzuca. Nie chcesz, nie piszesz. Ale jeżeli nie masz nic konstruktywnego do powiedzenia, to zwykłe "zajebiste" możesz sobie naprawdę wsadzić w Trizondal. Nikt tu raczej dowartościowania nie potrzebuje (a przynajmniej na pewno nie ja), o wiele bym się bardziej ucieszył z jakiejś konstruktywnej krytyki, czy chciażby wyrazu uznania połączonego np. z propozycjami współpracy przy rozwoju danego pomysłu.
Ja zwalczam ten proceder głównie dlatego, że w większości przypadków te "super", "zajebiste" itp. są de facto uciekaniem przed wyrzutami sumienia - bo można potem powiedzieć, że "się przecież jest aktywnym". Do Trizondalu z taką aktywnością! Jeżeli nie kochacie ludowej Ojczyzny na tyle żeby co jakiś czas się zmobilizować do faktycznego działania, a jedynie do przedłużania swojego istnienia tego typu wypierdkami pseudowypowiedziowymi, to czujcie się uprzejmie wypierdoleni.
Żeby nie było potem jakiś osobistych wątów - choć jest to odpowiedź na post Iva nie kieruję tego w kierunku jego samego, który ostatnio nieźle działa na froncie Przystanku Żenada (oby tak dalej!), tylko tak bardziej in abstracto do wszystkich którzy (w całości bądź w pełnym stopniu) pasują do powyższego wzoru. I do tych, którzy udają, że nie pasują.
PS. Ivo, kiedy prześlesz swoje wspomnienie?
-- PTRReceived on Mon 14 Dec 2009 - 12:33:19 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:28 CET