Re: Wandystan: Wandejski Klub Książki

From: Stru <struszynski_usunto_at_gmail.com>
Date: Mon, 7 Dec 2009 18:15:40 +0100


W dniu 6 grudnia 2009 23:24 użytkownik Bonawentura von Romocki <llll_usunto_at_vp.pl> napisał:
> Dlatemu jak korzystam z biblioteki głównie.
>

A ja nie korzystam. Tracenie czasu na dotarcie do takowej, na grzebanie po indeksach, wypisywanie jakiś świstków, stanie w kolejkach, wydatkowanie jakiś skromnych pieniążków, machanie dowodem osobistym i innymi dokumentami uważam za zbyt uwłaczające.... a faktycznie to po prostu lubię zapełniać sobie półkę własnym towarem... no dobra. Tak na prawdę to cenię sobie spokój ducha czytając rzecz tyle, ile mam na to siły, chęci i czasu. Jedną rzecz czytam pół roku, inną w dwa dni. Kiedy myślę o terminach oddawania książek, bardzo mnie to deprywuje.

W dniu 7 grudnia 2009 13:48 użytkownik Alojzy Pupka <alojzypupka_usunto_at_gmail.com> napisał:
> Takoż i ja tą drogą żem szedł, dopóki biblioteka mnie za drobne prze-
> trzymanie (czymże jest pół roku wobec wieczności!) nie skasowała
> na osiem dych...

Ech, daliście plamy, towarzyszu, i się obraziliście na bibliotekę? Ach, no jakim prawem właściciel upomina się o swoje? No jak oni śmiali, tak się do samego Boga zwracać z karą pieniężną!

Ograniczenia czasowe związane z możliwością czytania danej książki były dla mnie zawsze utrapieniem. Raz po prostu zaproponowałem, że w zamian przyniosę im jakąś inną książkę - wszak dla personelu wypisać protokół zniszczenia to pikuś, zaś o nowe książki błagają wręcz na kolanach każdego klienta, i nagłe wejście w posiadanie jakiejś takowej również nie stanowi dla nich problemu. Najlepiej zaś mi było korzystać z biblioteki będącej częścią mojej firmy - wchodzę, biorę bez pytania, nie wypełniam żadnych rewersów, bo personel sam wpisuje do komputera, żem przyszedł i zabrał takie coś a takie, trzymam ile mi się to żywnie podoba (nawet jak zwykli klienci narzekają i krzyczą, że to skandal, że książka jest na indeksie, a jej fizycznie nie ma), a co najlepsze, mogę nawet zabierać pozycje najcenniejsze, które dostępne są dla innych wyłącznie w czytelni w ograniczonych godzinach. Po prostu luksus. Problem w tym, że tam wybór tematyki jest mocno ograniczony, a i tak z tego jednego tematu nie mają bodaj najważniejszych i najnowszych... science fiction niestety nie mają.

W dniu 7 grudnia 2009 13:44 użytkownik Alojzy Pupka <alojzypupka_usunto_at_gmail.com> napisał:

> W sensie że tylko Dick i Le Guin wartościowi z całych S.Sz.A.?

Macie na myśli Specjalistyczny Szpital im. E. Szczeklika w Tarnowie?

> Chyba sporo miał w tym racji...

Pożyjemy, zobaczymy...

--
Towarzysz Struszyński,
gg: 12777250
Received on Mon 07 Dec 2009 - 09:15:42 CET

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:28 CET