Re: Wandystan: Wandejski Klub Książki

From: Bonawentura von Romocki <llll_usunto_at_vp.pl>
Date: Sun, 06 Dec 2009 15:20:52 +0100


Stru wrote:
> Towarzysze, jak swego czasu dałem temu wyraz, cenie sobie akurat taką
> dziedzinę literatury, co to zwykle uchodzi za tandetę, czytadło
> niskiej jakości artystycznej, czy wręcz - nie wiem już co gorsze -
> młodzieżową papkę porównywalną rangą z telewizyjną rzeźną
> wenezuelskiej telenoweli.

Uchodzi wśród pewnej grupy ludzi, którzy mają nieco skrzywiony ogląd świata, którego nie powinniśmy naśladować. Do tej grupy należy sporo dziennikarzy, więc przyjęło się mówić, że uchodzi. Nie uchodzi.

>
> Ale przejdę już może do meritum.

Resnicka czytałem. Nie tego, ale czytałem. Facet sprawnie piszę space-operę (NIE twardą fantastykę naukową) i miałkość jest jedną z jego zalet. Miałkość i rozmach. Mimo że kompletnie nierealistyczne (jak na warunki fantastyki), fajnie się czyta do odmóżdżenia, tyle.

-- 
Leszek
Received on Sun 06 Dec 2009 - 06:21:01 CET

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:28 CET