> > Nie wypada krytykować?! BZDURA.
>
> Towarzyszu. Przeczytajcie uważniej. Może zrozumiecie.
Co to za krytyka bez obrażania, urągania i deptania?;]
> > Jeśli ktoś w taki sposób odchodzi to należy taki uczynek potępić, niezależnie od wcześniejszych dokonań.
>
> Od potępiania jest sąd, nie samosąd.
Gówno prawda. Od tego jest lud!
> > Pierdolicie towarzyszu.
>
> Zbyt wysoki poziom dyskusji jak na Wandejczyka? Tak się właśnie
> obawiam, że jednak zbyt wysoki... cóż, mogę jedynie powiedzieć, że z
> takimi uwagami to możecie sobie, towarzyszu, do lustra. Wasze odbicie
> z pewnością Wam przyklaśnie.
aha
> >To zabawa!
>
> Nie, to nie jest zabawa. Jakoś wątkię, żeby ktoś, po kim się jeździ,
> czuł się zrelaksowany, odprężony i uśmiechnięty.
Po pierwsze ten ktoś odszedł i to w dodatku w sposób jaknajgorszy tak więc a) wali mnie to jak on się czuje, b) jest b. prawdopodbne że nawet tego nie czyta. Po drugie mówiąc "to" miałem na myśli mikronację. Mikronacja jest zabawą, a wy towarzyzu podchodzicie jakos zbyt poważnie do tej zabawy.
> I Właśnie dla tego,
> że niektórzy nie rozumieją, że to miała być fajna zabawa, w efekcie
> nie zostało w Wandystanie zbyt wielu, a jak już ktoś jest, to nie ma
> najmniejszej ochoty robić czego kolwiek.
Nie będzie fajnej zabawy, jeżeli z pewnych tematów/osób zrobimy tabu. Nie będzie fajnej zabawy jeśli będziemy do wszystkiego podchodzić z pełną powagą. Nie będzie fajnej zabawy jeśli zapomnimy iż my tutaj to nie my w realu. Marek Lepki to nie ja w realu. Rozumiemy się towarzyszu?
> Hm... co prawda w telepatię nie wieżę, jako rektorowi wręcz mi nie
> wolno, ale nie mogę się oprzeć wrażeniu, że chyba doskonale wiem, co
> takiego towarzysz ma na myśli.
;)
A ja jestem ciekaw czy podzielacie moje przypuszczenia, albo czy chociaż również taka myśl kiedyś się gdzie zabłąkała w waszym umyśle towarzyszu;]
-- MLReceived on Sat 05 Dec 2009 - 15:12:54 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:28 CET