Re: Wandystan: Informacja

From: Marek <marofoh_usunto_at_o2.pl>
Date: Sat, 05 Dec 2009 20:02:06 +0100

 

> Tak, oczywiście, wiele jest racji w tym, co towarzysz pisze. Ale
> pragnąłbym zauważyć, czcigodny kolego, że w rzeczonej dyskusji takie
> oddziaływanie miało mieć zbawienny wpływ wyłącznie na Waszą psychikę.
> Pragnę zauważyć, że to jednak nie najlepiej świadczy, kiedy jakiś ktoś
> wrzeszczy, obraża i gnoi innego osobnika tłumacząc się tym, że w ten
> sposób poprawia swoją psychikę. Słusznie wtedy jest pokierować
> takowego osobnika do psychiatry.

Przydałoby się;]  

> Aby przytoczona przez Was maksyma miała sens, należy dodać, że nie
> chodzi w niej o egoistyczne poprawianie chorej psychiki jakiegoś
> jednego psychopaty, ani bynajmniej nie o zwoływanie grupy wzajemnej
> adoracji, jak jeno palić i wieszać "czarnuchów" potrafi. Dodać więc
> należy, że chodzi nam wszystkim o dobro wspólne, a wówczas okaże się,
> że nie wypada krytykowanego obrażać, ani mu urągać, ani go bluzgać,
> ani deptać.

Nie wypada krytykować?! BZDURA. Jeśli ktoś w taki sposób odchodzi to należy taki uczynek potępić, niezależnie od wcześniejszych dokonań.

> Piszecie o nazywaniu rzeczy po imieniu. Otóż normalnym jest powiedzieć
> tak, że towarzysz Kanzler w niezrozumiały sposób wycofał się z życia
> publicznego i stawia jakieś niejasne zarzuty, włąściwie nie wiadomo
> względem kogo, zaś nawet, jeśli towarzysz Pupka zawinił, to dlaczego
> towarzysz Kanzler ma swoją wściwkłość i złość miotać na cały naród -
> jakby nie było, strata towarzysza Kanzlera i jego słowa dokuczają
> wszystkim, nie zaś potencjalnemu winowajcy. Nienormalnym jest zaś
> ujmowanie towarzyszowi Kanzlerowi męskości i tylko i wyłącznie
> ujmowanie tej męskości, bo jest to nie tylko niewłąściwe względem
> towarzysza Kanzlera, ale i kompletnie nie na temat.

Pierdolicie towarzyszu. I jestem pewien, że dobrze o tym wiecie. No ale wrzućcie se na luz, wypijcie se wódeczki od razu lepiej wam się zrobi. Gdyby ten kraj miał jeszcze jaja to by zwołał obławe, złapał RCA na granicy i oddal pod osąd ludowi, który by go skazał na rozstrzelanie za cokolwiek co by tam sie znalazło;] To zabawa! A po takim odejsciu niestety wątpie by RCA już wrócił...  

> Ja chciałbym zauważyć, nie chcąc odejmować niczego wspaniałemu
> towarzyszowi Grigorijowi, że znikł.

Ja mam swoje zdanie na ten temat, ale już nie bede dalej drażnił ludu;) Kto ma oczy i kojarzy fakty pewnie podobne wnioski wysnuje. Aczkolwiek to w sumie tylko przypuszczenie.

> Niemniej jednak w obliczu obcnej sytuacji
> społeczno-aktywnościowo-liczebnikowej w Mandragoracie skłonny jestem
> uznać, że to i tak cud, że zgłosiło się AŻ tylu kandydatów! Stąd też
> lepiej, jak urwę w tym miejscu i po proszę towarzyszy, aby zapomnieli
> mój ten rzekomu zarzut...

Problemem jest fakt iż gdyby tow. Grigorij wygrał trudno byłoby mu sprawować funkcje prezydenta skoro go nie ma i nikt nie wie czemu. Pomijając moje przypuszczenia, to może być tylko ta grypa, która tak straszliwie zmogła towarzysza. Oby szybko wrócił do zdrowia.

--
ML
Received on Sat 05 Dec 2009 - 11:02:14 CET

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:28 CET