> Akurat moim zdaniem był to niefortunny pomysł. Znaczy tak Cenzora zlikwidowano by zmniejszyć liczbe urzędników, którzy i tak w praktyce nic nie robili, za to trzeba było ogłaszać w zaadzie fikcyjne wybory i to jest ok.
Aczkolwiek Cenzor miał za zadanie sprawdzać, czy ktoś, kto piastuje jakieś urząd, w ogóle jest obecny. Np. Rektor Keller. Co prawda nie przypominam sobie ani jednej sytuacji, w jakiej Cenzor, kimkolwiek by nie był, faktycznie sprawdzał "z urzędu" aktywność, niemniej jednak... Jeżeli takowego ma nie być, to muszę wywalić link do strony Cenzora ze strony GWS.
> Zaś co do Pretora i zamiany na Trybunał to o ile pamiętam chodziło o lepszy system odwoławczy i jakieś takie,
Jakże to? Od Pretora zawsze można było się odwołać do Mandragora! W moim mniemaniu aktualne zapisy to nic innego jak najzwyklejsze w świecie typowo polaczkowskie potraktowanie prawodastwa, wygenerowanie zapisów pod konkretnych towarzyszy, aby zapewnić im ciepłe posadki. No, może to i złośliwy jestem, piszę to z przymróżeniem oka, tak czy siak dla mnie to jest nie dobre rozwiązanie. Aby nie było niejasności - nie mam nic przeciwko tej świętej trójcy, mam przeciwko jedynie temu, że sędziów nie obiera się demokratycznie, jak i owa trójca jest w zasadzie nie obecna, nie licząc rzadkie posty Khanda, które są, jakie są.
> ale moim zdaniem nie trafiony pomysł mimo że samą konstytucje jako całość popierałem mocno. Tak więc jestem za jakąś poprawką w tej kwesti i przywrócenie Pretora, pod warunkiem, że rzeczywiście teraz znalazłby się ktoś kto by chciał podjąć się tej funkcji.
Cieszę się, że towarzysz dostrzega również ten problem. Zatem postaram się przygotować stosowny projekt. Ale wcześniej.... Myślę, że wpiertw trzeba by się umówić, jak w obecnej chwili wyglądałby proces legisjacyjny.
-- Towarzysz Struszyński, gg: 12777250Received on Wed 02 Dec 2009 - 07:27:15 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:28 CET