>I dalej chyba jest, nie? Ale proporcje są odwrotne -- u nas to zakulisowe
>ustalenia, dyskusje etc., a życie toczy się publicznie. Tam tylko czasem
>przebija się w gazetach i wydarzeniach :)
Czy ja wiem... ja tutaj polityki nie widzie. Ale teraz faktyczny mało jest rozmów za kulisowych moim zdaniem to dobre po na taka ilość Tow. to obserwator zewnątrz mógłby uznasz, że MW przestało istnieć. A tak nie jest Ono nigdy nie zginie zawsze znajdą się dwie czy kilka osób, które będą co robić dla MW. I chwała wam za to Tow., że nie ma rozmów za kulisowych. MW NIE DA SIĘ KRYZYSÓW WYGRA Z NIM.
Pozdrawiam
27-11-09, Alojzy Pupka <alojzypupka_usunto_at_gmail.com> napisał(a):
> W dniu 27 listopada 2009 19:29 użytkownik Stru <struszynski_usunto_at_gmail.com>
> napisał:
>
>> Z drugiej strony, pamiętam, że i u nas były czasy robienia polityki
>> przez czaty, komunikatory, maile prywatne, itd... ach, łezka kręci się
>> w oku...
>
> I dalej chyba jest, nie? Ale proporcje są odwrotne -- u nas to zakulisowe
> ustalenia, dyskusje etc., a życie toczy się publicznie. Tam tylko czasem
> przebija się w gazetach i wydarzeniach :)
>
> --
> AP
>
-- Pozdrawiam Jan Magov-ZaorskiReceived on Sat 28 Nov 2009 - 03:30:00 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:27 CET